Warunki nie były zbyt dobre. Nie dość, że był mróz, to nawierzchnia cała była pokryta śniegiem, niczym w rajdzie Szwecji, Wymaga to nie lada umiejętności, którymi dysponują tylko najlepsi kierowcy na świecie. Kajetanowicz jak zawsze z uśmiechem na ustach zadanie wypełnił. Choć nie było to takie proste.
Kajto za pierwszym podejściem wyprowadził samochód, którym zdobywał tytuły mistrza Polski na stok trudny nawet dla zaprawionych narciarzy. Chwilę później dokonał tego ponownie swoim drugim, treningowym Subaru Impreza! Można więc powiedzieć, że najsłynniejszy obecnie mieszkaniec Ustronia zdobył szczyt Czantorii dwukrotnie!
Nad bezpieczeństwem całego przedsięwzięcia czuwała zaprawiona w bojach ekipa Kolei Linowych Czantoria, która użyczyła swoich ratraków i skuterów śnieżnych zespołowi LOTOS Rally Team, a także pomogła zabezpieczyć trasę. Tak doskonała kooperacja pozwoliła doprowadzić to iście szalone przedsięwzięcie do celu. - Z biedą, ale jakoś wjechaliśmy. Szok, ale dla takiego widoku chyba warto, co? - komentował na gorąco kierowca LOTOS Rally Team.
Kajto trenował potem na torze MEMEK pod Opolem, dalej planuje jazdy w Kaczycach koło Cieszyna. Tych przejazdów z każdym tygodniem będzie coraz więcej, aż do pierwszego w tym roku występie w rajdzie.
aukcja do 14/02/2021 Kibice docenili oferty Kajetanowicza. Rosną ceny na aukcji dla WOŚP https://sport.se.pl/sporty-motorowe/kibice-docenili-oferty-kajetanowicza-rosna-ceny-na-aukcji-dla-wosp-aa-dtcj-CaCZ-2XwS.html
https://www.facebook.com/KajetanKajetanowicz/videos/421369818951305