Kierowca F1 ostro skrytykował Roberta Kubicę. Teraz sam dostał za to po głowie

2017-10-27 19:37 dkk
Felipe Massa, Williams, Formuła 1
Autor: East News Felipe Massa w bolidzie Williamsa podczas wyścigu Formuły 1

Felipe Massa skrytykował kilka dni temu Roberta Kubicę, kwestionując jego sprawność za kierownicą. Negatywne słowa o Polaku odbiły się rykoszetem i trafiły w Brazylijczyka. Teraz to on znalazł się w ogniu krytyki, którą kierują w jego stronę eksperci Formuły 1.

- Nie wiem, jak Kubica teraz jeździ. Ja nie jestem w stanie prowadzić bolidu jedną ręką. Polak będzie cierpiał na kilku torach - mówił przed paroma dniami Felipe Massa. O jego słowach więcej można przeczytać w innym naszym artykule TUTAJ. Ostre słowa krytyki, którą brazylijski kierowca poczęstował Kubicę odbiły się w świecie Formuły 1 szerokim echem. Skomentowali je eksperci, nie zostawiając na Massie suchej nitki. Podkreślali, że Brazylijczyk sam znajduje się w kiepskiej dyspozycji, a nieustannie odnosi się do innych i zajmuje sprawami pozostałych kierowców. Co ciekawe, Massa kwestionuje sprawę powrotu Kubicy do F1, a sam kilka lat temu znajdował się w podobnym położeniu. O 2009 roku przypomniał Enrico Tornello - komentator Fox Sports.

- Felipe Massa nie wierzy w powrót Kubicy i zastanawia się, co Robert może zrobić, mając w pełni sprawną tylko jedną rękę. To kiepskie zachowanie. Jego powrotu w 2009 roku nikt nie kwestionował - zauważył argentyński ekspert, cytowany przez sport.pl. Tornello nawiązywał do wydarzeń sprzed ośmiu lat, kiedy Massa oberwał kawałkiem bolidu i musiał pauzować kilka miesięcy. Do krytyki 36-letniego kierowcy odniósł się także dla Onet Sport Michał Kościuszko. Kierowca z Polski podkreślił sytuację Massy, który nie jest pewny miejsca w zespole Williamsa. Sporo mówi się, że jego miejsce mogą zająć Paul di Resta, Pascal Wehrlein, czy właśnie Robert Kubica. - Gdyby Massa czuł się komfortowo, nie siałby takiego zamętu - powiedział Kościuszko.

Kajetanowicz jeździ Fiestą za milion złotych!

Kolejny rywal Kubicy. Williams rozważa następną kandydaturę

Oto drugi dom Bartosza Zmarzlika

Najnowsze