Wiadomo, co z operacją Tomasza Golloba w USA. Sprawa mocno się skomplikowała

2019-09-27 9:39 PO
Tomasz Gollob chce mieć drugi dom w USA
Autor: Tomasz Radzik/Super Express Tomasz Gollob chce mieć drugi dom w USA

Komplikuje się sprawa operacji Tomasza Golloba (48 l.) w Stanach Zjednoczonych, która ma postawić go na nogi. Jak się dowiedzieliśmy, nie dojdzie do niej w tym roku. Weto postawił doktor Marek Harat. Wcześniej mówiło się, że do operacji miałoby dojść już w listopadzie 2019.

Harat to światowej sławy neurochirurg, który operował Golloba tuż po wypadku w 2017 roku (żużlowiec uszkodził rdzeń kręgowy i nie ma czucia od pasa w dół). Teraz lekarz twierdzi, że na na tak zaawansowaną operację jest jeszcze za wcześnie. Gollob sam przyznawał, że decyzja o poddaniu się temu zabiegowi jest poważna, bo to może być jedyna szansa na cud, czyli odzyskanie władzy w nogach. Koszt tej operacji to okrągły milion dolarów.

W połowie października Gollob wybiera się do USA, gdzie będzie przechodził szereg zabiegów rehabilitacyjnych, które mają przygotować go do kluczowej operacji, która została przełożona na rok 2020.

Operacja w Ameryce ma postawić Golloba na nogi, ale jest też obarczona dużym ryzykiem. Mogą wrócić dolegliwości, na które narzekał wcześniej. Oczywiście nie ma też 100 procent pewności, że operacja się powiedzie. U Golloba problem dotyczy tylko czucia w nogach, pozostałe (przede wszystkim bóle spastyczne) zostały już wyeliminowane.

Gollob na pewno nie będzie się spieszył bo wie, że najważniejsze jest jego zdrowie. - Nie mogę mieć kilku operacji. Jedną, maksymalnie dwie, bo tyle jeszcze wytrzymam. Nie możemy popełnić błędu – mówił niedawno Gollob.

Najnowsze