Dariusz Michalczewski: Artur Szpilka może mieć teraz stany lękowe

2016-01-20 8:14

Słynny Koko Kovacs po lżejszym nokaucie niż ten, po którym przegrał Szpilka, miał stany lękowe i nie chciał kontynuować kariery. Oby Artur nie skończył podobnie - mówi "Super Expressowi" Dariusz Michalczewski (48 l.), który największe pretensje po porażce Artura w walce z Deontayem Wilderem ma do... promotora Andrzeja Wasilewskiego.

"Super Express": - Co pan czuł, gdy Artur Szpilka leciał na ziemię po potwornym ciosie Wildera?

Dariusz Michalczewski: - Było i jest mi bardzo przykro. To, że nie miał szans, było wiadomo przed walką. Dlatego mam ogromne pretensje do promotora Andrzeja Wasilewskiego. Artur został wsadzony na minę, ta walka była dla niego jak rosyjska ruletka.

- Za szybko otrzymał mistrzowską szansę?

- Wasilewski mówił, że gdyby to od niego zależało, doprowadziłby do tego pojedynku za pół roku. Bzdura, do rywalizacji z Wilderem Szpilka mógłby być gotowy dopiero za 2-3 lata. Wypuszczając Szpilkę na Wildera już teraz, promotor zrobił mu dużą krzywdę.

Zobacz: Artur Szpilka - Deontay Wilder. Niesamowite WIDEO 360 STOPNI z ostatniej rundy!

- Ale Szpilka mocno domagał się tej walki.

- Ja też byłem w gorącej wodzie kąpany i od razu chciałem bić się z najlepszymi. Ale na szczęście miałem mądrego promotora, który mówił, że muszę być cierpliwy, bo mój czas nadejdzie. To nie sztuka wyjść do ringu z kimś, kto może ci urwać łeb.

- Andrzej Wasilewski mówił "Super Expressowi", że propozycji walki od mistrza świata się nie odrzuca.

- Jakoś inni promotorzy mogą odrzucać, a Wasilewski nie? Fajnie, że doprowadził Artura do walki o mistrzostwo świata, ale w tym przypadku to było egoistyczne myślenie.

Sprawdź: Krzysztof Włodarczyk: Artur Szpilka nie dał ciała. Gratuluję mu postawy

- Potężny cios Wildera może odcisnąć piętno na zdrowiu Szpilki?

- Tak. Mój kolega Istvan Koko Kovacs, były mistrz olimpijski, świata i Europy amatorów, zawodowy mistrz świata, odniósł jedyną porażkę w karierze w 2001 roku, gdy przegrał z Juliem Chaconem. Po pojedynku mówił, że w nocy nie może zmrużyć oka, bo po tym ciosie ma stany lękowe. A przypomnę, że on nie został ciężko znokautowany i zniesiony z ringu na noszach, tak jak Artur. Oby tylko Szpilka nie miał podobnych problemów.

- Artur rwie się do kolejnych walk i chce zaatakować pas czempiona IBF...

- To oznacza, że trzeba go jak najszybciej przebadać.

Najnowsze