Starcie Pudzianowskiego z Hallem będzie co-main eventem najbliższej, niezwykle interesująco zapowiadającej się gali w Gliwicach. Wisienką na torcie XTB KSW 105 będzie mistrzowski pojedynek Adriana Bartosińskiego z Andrzejem Grzebykiem, a wcześniej w klatce zobaczymy też m.in. Rafała Haratyka, Artura Szpilkę czy Laurę Grzyb.
Dla Pudzianowskiego będzie to pierwsza walka od blisko dwóch lat - "Pudzian" w czerwcu 2023 roku przegrał na PGE Narodowym z Arturem Szpilką. Teraz jednak pięciokrotny mistrz świata siłaczy będzie zdecydowanym faworytem. Choć Hall jest młodszy i zapewne dysponować będzie większą siłą, to doświadczenie jest oczywiście po stronie Polaka. Nic więc zatem dziwnego, że Hall chciał poszukać przewagi w znacznie krótszych rundach.
Eddie Hall o żądaniach Mariusza Pudzianowskiego: Gdybym nie powiedział "tak", walka by się nie odbyła
- Chciałem dwuminutowych rund, Mariusz - pięciominutowych. Ostatecznie stanęło na czterominutowych i nie jestem z tego powodu zbyt zadowolony. Jestem duży, ważę 160 kilogramów, moja kondycja nie będzie nawet w połowie tak dobra jak Mariusza. A przecież ja w MMA na takim poziomie jeszcze nie walczyłem. Te czterominutowe rundy będą bardzo obciążające dla mojego ciała. Nie miałem jednak żadnego wyboru, gdybym nie powiedział "tak", walka by się nie odbyła. To było jedno z żądań Mariusza i wszyscy wiemy, dlaczego tego chciał. Nie mogę go za to winić, ale nie ma co ukrywać, że tak długie rundy dają mu ogromną przewagę - powiedział Hall.