Rafał Kot nie przekreśla poprawy formy naszych skoczków. Głód skoków może pokrzepić Polaków

2022-01-24 12:58
Rafał Kot
Autor: Adam Nocoń

Rezerwowa reprezentacja skoczków narciarskich poniosła gorzką porażkę w Titisee-Neustadt. Tymczasem po blisko dwóch tygodniach na rozbieg wrócili Kamil Stoch i Dawid Kubacki. Czy możemy jeszcze się łudzić dobrym występem Stocha i spółki w igrzyskach w Pekinie? O sytuacji w kadrze rozmawiamy z Rafałem Kotem (61 l.), jej byłym fizjoterapeutą.

„Super Express”: - Czy wymuszona przerwa przed głównym startem może zaszkodzić naszym mistrzom?

Rafał Kot (61 l.): - Może się tak zdarzyć, że wywołany przez nią głód skakania i głód startów może im się przysłużyć. Ja stale powtarzam, ze nadzieja umiera ostatnia. Jest teraz kilka dni na trening w kraju i można coś naprawić. Tym bardziej, że odnosi się to do zawodników rutynowanych, do których łatwo dotrzeć i którzy sami też potrafią sobie pomóc. Ponadrywane więzadła stawu skokowego Kamila doszły do siebie, zrasta się rozerwana torebka stawowa, pozostał niewielki obrzęk. Ale sprawdzianem będą zawody w Willingen w najbliższy weekend. Tam zobaczymy, na co stać naszych zawodników. Potem nie będzie już czasu na poprawianie błędów.

18/01/2022  MŻ  „Praca wre”. Tak ćwiczy Kamil Stoch przed powrotem na skocznię

- Wie pan coś o diagnozie kiepskiej dyspozycji naszej kadry?

- Czy jest diagnoza i czy jej wnioski zostały wdrożone, okaże się także w Willingen. Słyszę odmienne co do przyczyn sugestie w sztabie kadry. Ale cieszę się, że już nie szuka się ich w sprzęcie tylko w technice skakania reprezentantów. Coś stanęło na drodze, że znakomici skoczkowie nie mogą dojść do siebie.

- Dotyczy to pierwszego składu, rezerwowych i juniorów…

- Kryzys dotknął wszystkich, a stąd wniosek, że popełnione zostały błędy w przygotowaniach. Grupy trenowały razem. Wszyscy trenowali pod kątem igrzysk olimpijskich, z zaufaniem do trenerów. Niektóre media wskazują na brak zaangażowania skoczków. Tak można by mówić, gdyby kryzys miał jeden czy dwa z nich. A oni harowali przed sezonem jak woły. Zrobili wszystko, by dojść do wysokiej formy. 

* Prawdopodobny stał się występ zarażonego Covidem-19 Piotra Żyły w PŚ w Willingen. Jak dowiedział się dyr. Adam Małysz, zakaz startów po pozytywnym teście na koronawirusa skrócony został przez FIS z 14 do 8 dni. Żyła objęty jest krajową izolacją sanitarną do soboty 29 stycznia (ale PZN stara się o jej skrócenie do 7 dni czyli do 26 bm.) oraz zakazem startu FIS do czwartku 27 stycznia. Jeśli przed weekendem uzyska wynik negatywny na Covid, będzie mógł wystartować w Willingen.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze