PŚ Lahti: Wielki DRAMAT Graneruda! Wszystko zaprzepaścił! Kiepski występ reprezentantów Polski

2021-01-24 17:41 dao
Halvor Egner Granerud
Autor: East News Halvor Egner Granerud

Wielkim dramatem zakończył się niedzielny konkurs Pucharu Świata w Lahti! Halvor Egner Granerud miał po pierwszej serii wszystko, aby wygrać rywalizację. Jednak w rundzie finałowej oddał bardzo daleki skok, którego nie zdołał ustać. Norweg wywrócił się tuż po lądowaniu i zaprzepaścił szanse na zwycięstwo. Triumf odniósł jego rodak, Robert Johansson.

Podczas weekendu ze skokami narciarskimi w Lahti powtórzył się scenariusz, który miał miejsce w Zakopanem. W konkursie drużynowym Polacy zaprezentowali się naprawdę solidnie, zarówno jako zespół, ale również indywidualnie. Z tego też względu były uzasadnione nadzieje, że w niedzielnych zawodach będą bili się o czołowe lokaty. Niestety coś znowu nie wyszło.

Jeszcze w kwalifikacjach Piotr Żyła pokazał, że jest w dobrej formie, ale na konkurs się to nie przełożyło. Zwycięzca kwalifikacji zajął ostatecznie 11. miejsce po skokach na odległość 124 i 125 metrów i był najwyżej sklasyfikowanym z biało-czerwonych. Powody do zdenerwowania mieli również Dawid Kubacki i Kamil Stoch. Pierwszy znalazł się dopiero w trzeciej dziesiątce (23. miejsce), a Stoch uplasował się na 16. lokacie. U obu zawodników widać było wielki zawód.

Wielką formą błysnął znowu Halvor Egner Granerud. Lider Pucharu Świata po pierwszej serii prowadził zdecydowanie, a stało się tak za sprawą skoku na odległość 132,5 metra. Jednak Norweg ostatecznie nie stanął nawet na podium! Wszystko przez upadek w rundzie finałowej. Granerud nie zdołał ustać bardzo dalekiego skoku. Uzyskał 137,5 metra, ale ze względu na bardzo niskie noty przegrał z trzema zawodnikami. Triumfatorem zawodów został Robert Johansson.

Na żywo

Skoki narciarskie Lahti - konkurs indywidualny

Witamy w relacji na żywo z Pucharu Świata w skokach narciarskich w Lahti. Początek rywalizacji zaplanowano na godzinę 16:00. Bądźcie z nami!

Dzień dobry! Zapraszamy na relację z konkursu indywidualnego Pucharu Świata w Lahti!

Po emocjach związanych z konkursem drużynowym, dziś przyszedł czas na rywalizację indywidualną. I podobnie jak w innych zawodach tak i teraz Polacy są wymieniani w gronie faworytów do czołowych miejsc. Już w sobotę prezentowali się naprawdę dobrze i wiele wskazuje na to, że są po prostu w wysokiej formie.

Potwierdzają to również kwalifikacje, które zakończyły się dosłownie chwile temu. A najlepszy w nich okazał się Piotr Żyła. Polak poszybował na odległość 128 metrów i wyprzedził Markusa Eisenbichlera. W czołówce uplasował się również Dawid Kubacki. Gorszy skok zanotował natomiast Kamil Stoch, który uzyskał zaledwie 114,5 metra.

Mamy nadzieję, że słabszy skok Stocha to jedynie wypadek przy pracy. Trzykrotny mistrz olimpijski uwielbia bowiem skakać w Lahti, gdzie w konkursach Pucharu Świata już czterokrotnie zajmował miejsce na podium. I chyba nie obrazilibyśmy się, gdyby dzisiaj "4" zamieniło się na "5".

Konkurs zacznie się lada moment! Oby to był piękny dzień dla biało-czerwonych!

Zaczynamy konkurs indywidualny!

Bardzo zadowolony z siebie jest Yuken Iwasa. Japończyk faktycznie może być z siebie dumny, bo uzyskał 117 metrów i niewykluczone, że zobaczymy go w rundzie finałowej.

Solidna próba w wykonaniu Thomasa Aasena Markenga. Osiągnął 122,5 metra i objął prowadzenie.

W drugiej serii niemal na pewno nie zobaczymy Deckera Deana, bo jego 109 metrów to zbyt mało, aby znaleźć się w pierwszej trzydziestce.

Po serii bardzo krótkich skoków nieco dalej poszybował Dominik Peter. Szwajcar skoczył 114,5 metra, co daje mu obecnie czwarte miejsce.

Poprawnie zaprezentował się również Artti Aigro. Estończyk wylądował na 116 metrze i teraz to on jest czwarty.

Daleko odleciał Niko Kytosaho! 121 metrów w jego wykonaniu, solidne noty za styl i jest drugi.

Nieźle zaprezentował się również pierwszy z Polaków. Paweł Wąsek wylądował na 118 metrze i jest na trzecim miejscu.

Daleko również Jakub Wolny! Sam nieco jest troszkę niezadowolony ze swojej próby, ale druga seria powinna być. 121,5 metra Wolnego, co daje mu trzecie miejsce.

I ponownie mamy powody do zadowolenia! Bo Aleksander Zniszczoł uzyskał 120 metrów przy niezbyt silnym wietrze. I jest za Wolnym na czwartym miejscu.

Krótko skoczył Ziga Jelar. Zaledwie 114 metrów. To z kolei oznacza, że pierwszy z Polaków jest już pewny awansu. A jest to Jakub Wolny.

Pewny występu w rundzie finałowej jest również Aleksander Zniszczoł, bo Junshiro Kobayashi po skoku na odległość 118 metrów jest na szóstej pozycji.

Mackenzie Boyd-Clowes uzyskał 121,5 metra i przy małej liczbie odjętych punktów daje mu to drugie miejsce.

Ładny i daleki skok Philippa Aschenwalda. Austriak zmienił Markenga na miejscu lidera, a stało się to po locie na odległość 123 metrów.

Kolejna zmiana lidera! Tym razem na prowadzenie wysunął się Peter Prevc. Słoweniec wylądował na 125 metrze i z blisko trzema punktami prowadzi przed Aschenwaldem.

Gest triumfu Johanna Andre Forfanga. Norweg uzyskał drugą odległość w konkursie lądując na 124 metrze. Jest o 0,2 pkt. za Prevcem.

Jeszcze dalej pofrunął Michael Hayboeck! 127 metrów to zdecydowanie najlepsza odległość i oczywiście jest na pierwszym miejscu.

W bardzo podobnych okolicach do Hayboecka wylądował Stefan Kraft. Wielki mistrz osiągnął 125,5 metra i o 0,1 pkt przegrywa ze swoim kolegą!

A teraz o pół punkty Krafta wyprzedził Daniel Andre Tande skacząc 126,5 metra.

Zdecydowanie lepiej niż w kwalifikacjach zaprezentował się Andrzej Stękała. Co prawda stać go na więcej, ale 121,5 metra to całkiem dobry rezultat. Daje mu to ósme miejsce.

124 metry Daniela Hubera. Ze względu na to, że wiatr nieco ucichł, łączna nota sprawia, że jest na szóstym miejscu.

Bardzo daleko poszybował Karl Geiger! Pomógł mu nieco wiatr, bo będzie miał nieco ponad 6 punktów odjętych. Nie zmienia to faktu, że 130,5 metra robi wrażenie. Jest pierwszy.

Równie daleko poleciał również Robert Johansson. Dokładnie dwa metry bliżej niż Geiger, ale dostał zdecydowanie lepsze noty, ale jest... 0,1 pkt. za Geigerem.

Niespodziewanie krótko skoczył Marius Lindvik. Tylko 117 metrów i odległa 27. lokata. Nie będzie go w drugiej serii!

Anze Lanisek natomiast nie miał problemów z awansem. 125 metrów przy dobrych notach daje mu szóstą pozycję.

Nie tak dobrze jak w kwalifikacjach, ale solidny skok Piotra Żyły. W dodatku przy słabszym wietrze pod narty. 124 metry i siódme miejsce.

W bardzo podobnych okolicach wylądował Dawid Kubacki. Dokładnie 123,5 metra mistrza świata. Jest na dziesiątym miejscu.

Dobry skok Kamila Stocha, który chyba wiedział, że mógł polecieć dalej. Wylądował na 125 metrze, ale ze względu na mocny wiatr jest dopiero na 12. pozycji.

Kapitalny lot Markusa Eisenbichlera! 129,5 metra uzyskał Niemiec, ale mocno przysiadł przy lądowaniu, mimo tego dostał wysokie noty. Jest na trzecim miejscu.

Ależ huknął Halvor Egner Granerud! Aż 132,5 metra w wykonaniu Norwega. W dodatku bardzo wysokie noty i mało punktów odjętych za wiatr. Duża przewaga nad Geigerem, ponad 10 punktów!

Zaczynamy rundę finałową!

Fatalna próba Domena Prevca. Źle wyszedł z progu i spadł właściwie na bulę. Zaledwie 97 metrów.

Poprawić swoją lokatę może natomiast Gregor Deschwanden. Szwajcar wylądował na 122 metrze. To o pięć metrów dalej niż w pierwszej serii.

Jeszcze dalej poszybował Yukiya Sato! 128 metrów uzyskał Japończyk i teraz to on jest na pierwszym miejscu.

Doskonały lot Ryoyu Kobayashiego! Aż 129 metrów reprezentanta Kraju Kwitnącej Wiśni! Zdecydowane prowadzenie Kobayashiego.

Niestety słaba próba Aleksandra Zniszczoła. Zaledwie 114 metrów i nie utrzyma lokaty z pierwszej serii. Dopiero na siódmym miejscu.

Dalej niż Zniszczoł skoczył Jakub Wolny. Polak uzyskał 123 metry, ale to zbyt mało, aby zajmować czołowe miejsca. Piąta lokata dla Wolnego.

Mackenzie Boyd-Clowes nieco bliżej niż w pierwszej serii. Reprezentant Kanady wylądował na 120 metrze. Jest dopiero siódmy.

Dużo lepsza próba Andrzeja Stękały niż w pierwszej serii! Teraz osiągnął 125,5 metra i jest na drugim miejscu.

Zadowolony z siebie Pisu Paschke. Niemiec uzyskał 125,5 metra przy dość mocnym wietrze pod narty. Jest za prowadzącym Kobayashim.

Nie do końca zadowolony jest z siebie Kamil Stoch. Miał pecha, bo trafił na bardzo słabe warunki. Mimo tego uzyskał 121,5 metra, ale to dopiero 5. lokata.

Kobayashiego nie wyprzedzi również Dawid Kubacki, który z dezaprobatą machnął rękoma. Tylko 119 metrów. Dopiero dwunaste miejsce. Słaby występ naszego skoczka.

Peter Prevc bliżej niż w pierwszej serii. Słoweniec uzyskał 123 metry i Kobayashi wciąż na pierwszym miejscu. Prevc trzeci.

Dobry skok Piotra Żyły! Osiągnął 125,5 metra, dostał jednak słabe nogi i przegrywa i z Kobayashim i Paschke.

Daleki lot Anze Laniska! 127,5 skoczył reprezentant Słowenii i teraz to on obejmuje prowadzenie.

Szybka zmiana lidera, bo teraz to Kraft będzie pierwszy. Austriak skoczył 124 metry, ale przewaga z pierwszej serii wystarczyła, aby wyprzedzić Laniska.

Daniel Andre Tande zacisnął pięść w geście triumfu po skoku na odległość 123,5 metra. Prowadzenia mu to nie da, ale jest drugi. Z Kraftem przegrał o 0,2 pkt.!

Daleko odleciał również Markus Eisenbichler! Uzyskał 128,5 metra, ale przysiadł po lądowaniu i przełożyło się to na niskie noty. Mimo tego jest pierwszy.

Świetna próba Roberta Johanssona! Norweg poszybował 126,5 metra i prowadzi!

Karl Geiger wylądował natomiast na 126 metrze i może wypaść poza podium! Aktualnie na trzecim miejscu.

UPADEK GRANERUDA! Norweg szybował pięknie, ale spadł już na płaskim. Nie ustał skoku na 137,5 metra. Chyba trochę przesadził i zaprzepaścił szanse na zwycięstwo. Dopiero czwarty, a więc konkurs wygrywa Johansson!

To wszystko z naszej strony. Dziękujemy, że byliście z nami i zapraszamy na kolejne relacje na sport.se.pl! Do zobaczenia.

Najnowsze