Przekonała się o tym Garbine Muguruza. Rozstawiona z numerem 3 hiszpańska mistrzyni Wimbledonu w czwartek uległa Hsieh 6:7(1), 4:6 i odpadła z Australian Open. Tajwanka gra dziwnie - zarówno z bekhendu, jak i z forhendu uderza piłkę, trzymając rakietę obiema rękami. Świetnie porusza się po korcie, zagrywa dużo zaskakujących slajsów i skrótów. - Grałam z nią wiele razy jako juniorka i każdy mecz to był koszmar. Nigdy nie wiesz, czym cię zaraz zaskoczy - mówiła o Hsieh słynna Maria Szarapowa.
Tajwanka (nr 88 WTA) dużo większe sukcesy niż w singlu odnosiła w deblu. Radwańska grała z nią raz, ale bardzo dawno (zwycięstwo 6:3, 6:2 w Miami). Ciekawe, jak poradzi sobie z dziwnie grającą filigranową (168 cm) przeciwniczką.
- Z Radwańską to będzie zupełnie inny mecz niż z Muguruzą. Postaram się cieszyć grą i znów zaprezentować styl Su-Wei - powiedziała Tajwanka, która zdradziła, jak będzie przygotowywać się do pojedynku z Polką. - Akupunktura. Igły. Nie jest to miłe, ale bardzo mi pomaga - powiedziała.
ZOBACZ: Linette nakarmiła kangura i przytuliła 243 tysiące złotych