Hubert Hurkacz nie podbije Paryża. Polak przegrał w I rundzie z Marinem Ciliciem

2019-10-28 13:03 JWa, DaO
Hubert Hurkacz
Autor: AP Hubert Hurkacz

Hubert Hurkacz ma za sobą najlepsze miesiące w seniorskiej karierze. Ale ostatniego turnieju w obecnym sezonie do udanych nie zaliczy. Polak po raz pierwszy miał zagrać na imprezie ATP w Paryżu. W I rundzie zmierzył się z Marinem Ciliciem. Choć spotkanie było wyrównanie, Hurkacz popełnił zbyt wiele prostych błędów i bardzo szybko pożegnał się z turniejem.

Hubert Hurkacz (Polska, 35 ATP) - Marin Cilić (Chorwacja, 23 ATP) 6:7 (5:7), 4:6

Pierwszy wygrany turniej rangi ATP w karierze, świetna postawa w Wimbledonie i wiele udanych imprez - tak w skrócie można podsumować to, co osiągnął Hurkacz w minionym sezonie. Polak zrobił wielki postęp, co było zauważalne gołym okiem. Dzięki dobrej postawie zagwarantował sobie miejsce w jednym z największych turniejów, a więc ATP 1000 w Paryżu.

Biorą w nim udział najlepsi zawodnicy na świecie i na taryfę ulgową nie można liczyć. Hurkacz przekonał się o tym bardzo szybko. W I rundzie zmierzył się z Chorwatem Marinem Ciliciem, z którym jeszcze nie wygrał. Na to będzie musiał poczekać, ponieważ w Paryżu Polakowi ta sztuka również się nie udała. Spotkanie było bardzo zacięte, obaj panowie słyną z potężnych serwisów, ale akurat w poniedziałek nie było ich aż tak wiele.

Mecz była zacięty, w pierwszym secie na przełamanie nie doczekaliśmy się. Gra Hurkacza pozostawiała jednak sporo do życzenia, bo popełniał zbyt wiele prostych błędów. Ich natężenie miało miejsce w tie-breaku, co przesądziło o losach premierowej partii. Wrocławianin przegrał 5:7 i musiał gonić wynik. W drugim secie również przełamanie długo nie przychodziło.

Gema przy podaniu rywala jako pierwszy wygrał Cilić i to w niemal najlepszym możliwym momencie, bo w dziewiątym gemie. Piętą Achillesową Hurkacza okazały się jego błędy. Chorwat nie zmarnował świetnej okazji do wygrania meczu i decydującego gema wygrał do zera. Dla Polaka był to ostatni mecz w obecnym sezonie.

Na żywo

Hubert Hurkacz - Marin Cilić

Witamy w relacji z meczu Hubert Hurkacz - Marin Cilić na turnieju ATP w Paryżu. W pierwszej rundzie Polaka czeka trudne zadanie, ale trzymamy za niego mocno kciuki! Początek spotkania w poniedziałek około godziny 11:00. Zapraszamy na relację na żywo!

Hubert Hurkacz ma za sobą bardzo udany sezon. Przede wszystkim przed kilkoma miesiącami pierwszy raz w karierze wygrał turniej rangi ATP, na co polscy kibice tenisa czekali wiele lat. Hurkacz nie miał sobie równych w Winston-Salem. Co prawda nie brakowało również gorszych momentów, ale i tak trzeba uznać sezon za bardzo udany i obiecujący.

Dzięki dobrej grze, co zaowocowało wysoką pozycją w rankingu. A to z kolei przełożyło się na możliwość występu w dużej imprezie na zakończenie sezonu. Bo turniej w Paryżu zakończy zmagania Hurkacza w obecnym sezonie. Kibice znów mogą liczyć na niespodziankę i grę wrocławianina na najwyższym poziomie. Ale już w I rundzie trafił na bardzo mocnego rywala.

Doświadczony tenisista co prawda w tym sezonie spisywał się nieco słabiej niż w poprzednich, ale to on będzie faworytem w starciu z Polakiem. 22-letni Hurkacz i 31-letni Cilić grali ze sobą dwa razy. Oba te pojedynki wygrał tenisista z Medjugorje. Może dziś uda się przełamać Chorwata.

Obaj tenisiści pojawili się już na korcie. Przed nami jeszcze rozgrzewka, a potem już tylko wielkie emocje!

Zaczynamy!

0:1

Troszkę nerwowo w meczu weszli obaj zawodnicy. Dużo błędów ze strony zarówno Hurkacza, jak i Cilicia. Chorwatowi przydarzył się nawet podwójny błąd serwisowy i gem rozgrywany był na przewagi. Polak po aucie rywala miał break pointa, ale Cilić w akcji pod siatką trafił w linię. A następnie utrzymał podanie.

1:1

A tym razem bardzo szybko sprawę załatwił Hurkacz. Dobre serwisy wrocławianina zrobiły swoje.

1:2

Chorwat ma małe problemy z pierwszym podaniem, ale Hurkacz nie potrafi tego wykorzystać strzelając po autach. Cilić gema zakończył jednak asem.

2:2

Nerwowości nie zabrakło, ale Hurkaczowi udało się utrzymać podanie. Nadal w grze Polaka jest nieco za dużo błędów. Cilić nie wygląda na zawodnika w świetnej dyspozycji, ale trzeba umieć to wykorzystać.

2:3

I tak jakby na zaprzeczenie naszych słów, Chorwat wygrał gema "na sucho".

3:3

Hurkacz przeplata świetne zagrania prostymi błędami. Na razie wychodzi na tym na plus, ale musi uważać, aby tendencja się nie odwróciła.

3:4

Cilić ratuje się przede wszystkim dobrymi serwisami. Sam w grze też niekiedy nie trafia w pole. Hurkacz ponownie zdołał doprowadzić do równowagi i walczył o break pointa, ale rywal na to nie pozwolił.

4:4

Ufff... odetchnęliśmy z ogromną ulgą, bo Hurkacz był w fatalnej sytuacji. Cilić miał aż trzy break pointy, ale nie potrafił wykorzystać żadnego.

4:5

Chorwat zagrał solidnie w minionym gemie. Hurkacz nie miał zbyt wiele do powiedzenia przy kątowych zagraniach rywala.

5:5

Dobry gem Hurkacza i znowu mamy remis. Pachnie tiebreakiem. Ostatnia partia zakończona uderzeniem Cilicia w siatkę

5:6

Cilić od początku dominował w swoim gemie serwisowym. Zaczął od dwóch piekielnie mocnych serwisów, przy których Hurkacz nie miał żadnych szans. Później wygrał dwie krótkie wymiany i objął prowadzenie po gemie wygranym na sucho

6:6

Pierwsza dłuższa wymiana na początek dwunastego gema padła łupem Cilicia. W następnej inicjatywę przejął Hurkacz i wrocławianin mądrze rozegrał całą akcję na 15:15. Później przyszły dwa piekielnie mocne serwisy i "Hurki" był o krok od tiebreaku, który osiągnął po uderzeniu w siatkę Chorwata

6:6

0:2 - małe przełamanie dla Cilicia. Podwójny błąd serwisowy Hurkacza.

6:6

2:2 - I mamy wyrównanie. Podobnie jak Hurkacz, Cilić również popełnił podwójny błąd serwisowy.

6:6

3:2 - mini break Polaka! Cilić wyrzucił piłkę na aut.

6:6

3:3 - Fatalny błąd Hurkacza... myślał, że piłka wyszła na aut i w czasie wymiany wziął challenge. A chwilę później faktycznie Chorwat strzelił za pole gry... strata punktu i mini break Cilicia.

6:6

3:4 - wygrana wymiana Chorwata i sytuacja wrocławianina zrobiła się bardzo trudna.

6:6

4:6 - Kolejny błąd Polaka. Tym razem podwójny przy serwisie.

6:7

Koniec seta! 5:7 - Cilić wygrywa tie-breaka po błędzie Hurkacza. Tych pojawiło się za dużo w decydującej partii.

6:7, 1:0

Nieciekawie zaczął się pierwszy gem w drugim secie dla polskiego zawodnika. Hurkacz przy swoim podaniu przegrywał już 0:30. Trzy kolejne piłki padły jednak jego łupem, ale Cilić doprowadził do równowagi, a następnie do break pointów. Polakowi udało się jednak wyjść z opresji.

6:7, 1:1

Nerwów nie uniknął także Cilić przy swoim podaniu, bo gem był wyrównany, ale obyło się bez break pointów dla Hurkacza. Nieco więcej dłuższych wymian oglądamy w ostatnich minutach.

6:7, 2:1

Coraz większą presję wywiera Chorwat na polskim zawodniku. Przede wszystkim zaczął trafiać, co wpływa na przebieg kolejnych gemów. Hurkacz ratuje się bardzo dobrym serwisem. Asów na koncie ma niewiele, ale w ten sposób mocno utrudnia życie rywalowi.

6:7, 2:2

Cilić wygrywa gema bez straty punktu. Dał pokaz umiejętności w polu serwisowym.

6:7, 3:2

Ekspresowy gem również w wykonaniu Polaka. Hurkacz zrewanżował się rywalowi mocnymi i dokładnymi serwisami.

6:7, 3:3

Obiecująco zaczęła się ta partia dla polskiego zawodnika. Prowadził już 30:0 przy podaniu Cilicia, ale Chorwat wspiął się na wyżyny swoich umiejętności i zaczął serwować niemal perfekcyjnie. Wygrał cztery kolejne piłki i utrzymał podanie.

6:7, 4:3

Kolejny bardzo dobry gem serwisowy Polaka. Nie pozwolił przeciwnikowi ugrać nawet punktu.

6:7, 4:4

Nadal bez przełamania w całym spotkaniu. Ostatnie gemy nie są zbyt zacięte. Hurkacz znów popełnił dwa niewymuszone błędy, co przełożyło się na łatwą wygraną Cilicia.

6:7, 4:5

Przełamanie! Narzekaliśmy na brak "zacięcia" w meczu i dostaliśmy to, jak na tacy. Szkoda jedynie, że emocji dostarczył nam gem serwisowy Hurkacza. Chorwat doprowadził do trzech break pointów. Jeden z nich spowodowany był przez fatalny błąd Hurkacza, który uderzył w aut w bardzo łatwej sytuacji pod siatką. I niestety to zaważyło na gemie, bo kolejna piłka też padła łupem Cilicia. Bardzo zły moment na oddanie podania.

6:7, 4:6

Koniec meczu! Hurkacz w ostatnim gemie nie zrobił właściwie nic, aby uratować to spotkanie. Cztery błędy, w tym dwa niewymuszone i Polak żegna się z turniejem w Paryżu.

To wszystko z naszej strony. Dziękujemy, że byliście z nami i zapraszamy na kolejne relacje na sport.se.pl! Do zobaczenia.

Najnowsze