Sprawcą całego zamieszania jest niejaki Solomon Shlomo Azari. Mężczyzna postanowił sprawdzić, jak to jest żyć w luksusach. Problem w tym, że wybrał bardzo nieodpowiedni sposób. Oszust zameldował się w pięciogwiazdkowym 1 Hotel South Beach w Miami Beach. W tym samym miejscu bardzo często przebywa Bouchard, gdy tylko jest na Florydzie.
Azari w ośrodku podał się za brata tenisistki, a obsługa hotelowa początkowo nie wyczuła, że w całej sprawie coś nie gra. 24-latek w taki sposób bawił się przez ponad dwa miesiące. Nie szczędził sobie niczego. Na noclegi, posiłki w hotelowej restauracji i drinki w barze na dachu wydał ponad 42 tysiące dolarów, czyli około 150 tysięcy złotych. Rzecz jasna za wszystko miałaby zapłacić Bouchard.
Ostatecznie udało się jednak odkryć oszustwo 24-letniego mężczyzny. Reakcja hotelu była mocno spóźniona, ale zawsze lepiej późno niż wcale. Co najciekawsze, Azari zupełnie nie jest podobny do brata kanadyjskiej tenisistki, ale najwidoczniej nikt nie zadał sobie trudu, aby to sprawdzić. Mężczyzna trafił w ręce policji i teraz może spędzić parę lat za kratkami zwłaszcza, że znaleziono przy nim kokainę.