Iga Świątek przeżywa prawdziwy kryzys. W 2024 roku Polka straciła prowadzenie w rankingu WTA, a w jej miejsce "wskoczyła" Aryna Sabalenka. Przewaga Białorusinki nad 23-latką wzrasta z turnieju na turniej, a raszynianka jest bezsilna w każdej kolejnej imprezie i odpada na etapie ćwierćfinału albo półfinału.
Na ostatniej imprezie w Miami Świątek po trzech spotkaniach, gdzie wygrała bez straty seta z Caroline Garcią, Elise Mertens oraz Eliną Switoliną trafiła w ćwierćfinale na 19-letnią Alexandrę Ealę. Filipinka mimo, że z góry została skazana na porażkę nie poddała się, co przyniosło jej zamierzone efekty. Eala wygrała ze Świątek 2:0 i dopiero pożegnała się z turniejem po meczu półfinałowym z Jessicą Pegulą.

i
Szokująca decyzja Igi Świątek. Tenisistka o wszystkim poinformowała fanów
Świątek podjęła niespodziewaną decyzję w sprawie turnieju eliminacyjnego Billie Jean King Cup, który odbędzie się w Radomiu.
- Podjęłam trudną decyzję. Wiem, że nie jest to informacja, której chcieli kibice, szczególnie polscy, niemniej to decyzja słuszna dla mnie na ten moment. Nie zagram na turnieju eliminacyjnym Billie Jean King Cup, który odbędzie się w Radomiu. Zawsze z dumą reprezentuję Polskę. W zeszłym roku zagrałam dla kraju wszystko, co było do zagrania. Jestem niezwykle dumna z historycznych drużynowych sukcesów - półfinału BJKC oraz finału UC. Teraz przyszedł czas na więcej balansu, skupienie się na sobie i swoich treningach. Trzymam kciuki za dziewczyny i za cały zespół - można przeczytać w mediach społecznościowych Świątek.