SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport inne sporty kolarstwo Kobiety nazywał "sukami", a niepełnosprawnych "kuśtykami". Raport miażdży dyrektora!

Kobiety nazywał "sukami", a niepełnosprawnych "kuśtykami". Raport miażdży dyrektora!

14.06.2017, godz. 18:39
Jess Varnish
Jess Varnish (z lewej) foto: Facebook

Afera w brytyjskim związku kolarskim ciągnie się już od ponad roku, ale dopiero teraz media weszły w posiadanie fragmentów raportu odnośnie prześladowania i dyskryminacji w szeregach tej organizacji. Okazuje się, że były już dyrektor związku - Shane Sutton, rzeczywiście w sposób podły traktował pracowników oraz zawodników. Dostało się także zarządowi brytyjskiego związku kolarskiego.

W kwietniu 2016 roku kolarka Jess Varnish została odsunięta od reprezentacji Wielkiej Brytanii. Nie miała pojęcia, dlaczego tak się stało. Powodem na pewno nie była sportowa dyspozycja, dlatego Varnish postanowiła wytoczyć wojnę ówczesnemu dyrektorowi związku kolarstwa. Stwierdziła, że Shane Sutton znęcał się psychicznie oraz używał wulgarnych słów wobec zawodniczek. Miał je nazywać "sukami", a Varnish ponoć dodatkowo usłyszała "Zrób sobie dziecko, jesteś już za stara na sport". Sutton nie miał nawet zahamowań wobec niepełnosprawnych kolarzy, których nazywał "kuśtykami".

Gdy te sensacyjne informacje ujrzały światło dzienne, zaczął powstawać niezależny raport. Odpowiednie osoby miały zbadać pracę Suttona oraz reszty członków zarządu brytyjskiego związku kolarskiego. Oskarżony dyrektor nie chciał czekać na wyniki - sam zrezygnował z posady. Widocznie wiedział, co go czeka. Potwierdzają to fragmenty raportu. Dziennikarze zauważyli, że w porównaniu do jego pierwotnej wersji ubyło siedem stron, a język został mocno złagodzony.

To zdaje się potwierdzać to, co mówiła o byłym dyrektorze Varnish. Niektóre wypowiedzi mogły być tak okropne, że zdecydowano się je wyrzucić ze sprawozdania. "Opierając się na ponad 100 opiniach obecnych i byłych kolarzy oraz pracowników w raporcie stwierdzono, że w związku istniała kultura strachu. W organizacji brakowało kontroli przywództwa, a dyrektor Sutton działał bez nadzoru, operując z nadmierną władzą" - napisano we framencie raportu.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: