Stracił żółtą koszulkę Tour de France przez... bidon [WIDEO]

2020-09-02 20:03
Kolarstwo, Julian Alaphilippe, Tour de France, bidon, wykroczenie
Autor: Twitter/TdF Julian Alaphilippe (w kółeczku) poprosił o bidon w miejscu, w którym nie wolno mu było tego zrobić

Nowym liderem Tour de France został po środowym piątym etapie Brytyjczyk Adam Yates. Powodem było to, że dotychczasowy przodownik, Francuz Julian Alaphilippe, popełnił kolarskie wykroczenie i otrzymał karę czasową. Wszystko przez... bidon.

Na piątym odcinku Touru rozgrywanym pomiędzy Gap a Privas, kończył znowu peleton, a finisz był z grupy. Etap wygrał Belg Wout Van Aert, który pokazał najepsze umiejętności sprinterskie na ostatnich metrach. To jednak nie było najciekawsze w środę w Wielkiej Pętli. Wszyscy mówili tylko o tym, że dotychczasowy lider Julian Alaphilippe popełnił kosztowne wykroczenie i stracił przodownictwo. O co chodziło? O nielegalne... picie napoju.

Odniósł wielki triumf i POPŁAKAŁ się jak dziecko. Wszystko przez ŚMIERĆ ojca

Alaphilippe dostał 20 sekund kary przez to, że pozwolił sobie na skorzystanie z bidonu podanego przez jednego z członków teamu na trasie etapu, ale już na jej ostatnich 20 kilometrach. Tego przepisy zabraniają. Zapis telewizyjny dowiódł, że Francuz sięgał po bidon jadąc na obrzeżu peletonu przy krawędzi szosy. Współpracownik kolarza z grupy Deceuninck-Quick Step podał mu buteleczkę 17 km przed metą. Takie naruszenie reguł Międzynarodowej Unii Kolarskiej UCI kończy się karą czasową i niewielką grzywną finansową.

Po tej decyzji teraz liderem jest Yates, o 3 sekundy przed byłym skoczkiem narciarskim Primożem Rogliciem ze Słowenii.

Najnowsze