To będzie finał dawnych potęg! Śląsk Wrocław zagra o mistrzostwo Polski

2022-05-13 21:49
Andrej Urlep
Autor: Cyfrasport Trener Śląska Andrej Urlep

Koszykarze Legii Warszawa poznali rywala w finale mistrzostw Polski. Stołeczny zespół zagra ze Śląskiem, który w półfinale uporał się z Czarnymi Słupsk. W piątym spotkaniu wrocławianie wygrali na wyjeździe 81:71.

Po raz pierwszy w historii play off (rozgrywane od 1985 r.) o złote medale zmierzą się ekipy, które po sezonie zasadniczym były poza najlepszą czwórką. Śląsk zajął piąte miejsce, a Legia szóste. Dlatego dwa pierwsze spotkania wielkiego finału i ewentualnie ostatnie (31 maja) odbędą się we Wrocławiu. Walka toczy się do czterech zwycięstw. Wrocławianie do finału dotarli po 10-meczowej, niezwykle zaciętej i pełnej zwrotów akcji rywalizacji. Najpierw, w ćwierćfinale, pokonali 3-2 czwarty zespół sezonu zasadniczego i wicemistrza kraju Enea Zastal BC Zielona Góra (choć przegrywali już 0:2), a w półfinale Czarnych, czyli beniaminka, który po sezonie zasadniczym zajmował pierwsze miejsce w tabeli, w takim samym wymiarze.

Ta druga runda play off była jedną z najbardziej zaskakujących w historii rozgrywek. Wrocławianie, prowadzeni przez doświadczonego Słoweńca Andreja Urlepa, pięciokrotnego mistrza Polski (1998-1999 i 2001-2002 ze Śląskiem oraz 2003 z Anwilem Włocławek) wygrali wysoko dwa pierwsze mecze w Słupsku (77:57 i 91:66), a następnie doznali druzgocących porażek na Dolnym Śląsku - w meczu numer 3 przegrali aż 60:123 (rekord straconych punktów w sezonie), a w kolejnym 69:89. W decydującym starciu w Słupsku ponownie zagrali twardo w defensywie i praktycznie od początku kontrolowali sytuację mając kilkupunktową przewagę.

Piotr Żyła pokazał duży sprzęt. Zaskoczył swoim wyznaniem, dla wielu to nie do pomyślenia

Na mecze o złoto kibice we Wrocławiu czekają już 18 lat. W sezonie 2003/04 Śląsk wygrał sezon zasadniczy, a następnie w play off pokonał Astorię Bydgoszcz oraz Polonię Warszawa. Rywalem wrocławian w finale był Prokom Trefl Sopot. "Kosynierzy" byli lepsi w pierwszym spotkaniu, ale w kolejnych czterech górą był zespół z Trójmiasta. W minionym sezonie Śląsk sięgnął po pierwszy medal od tego czasu - brąz w tzw. "bańce" zorganizowanej decyzją PZKosz. z powodu pandemii, w Ostrowie Wlkp. Natomiast Legia Warszawa czekała na medal... 53 lata. Po raz ostatni była bowiem medalistą - i to mistrzem w 1969 roku. W poprzednim sezonie zajęła czwarte miejsce, przegrywając rywalizację o brąz właśnie z ekipą z Dolnego Śląska. Tak jak Czarni byli rewelacją sezonu zasadniczego, tak drużyna z Warszawy prowadzona przez Wojciecha Kamińskiego sprawia sensację za sensacją w play off. Nie przegrała do tej pory meczu w tej fazie, pokonując w ćwierćfinale obrońcę tytułu Arged BM Stal Ostrów Wlkp. 3-0, a w półfinale w takim samym stosunku wicelidera po sezonie zasadniczym - Anwil.

Po raz ostatni obydwie drużyny były razem na podium jednocześnie w 1963 r. - Legia zdobyła wówczas mistrzostwo, a Śląsk był drugim zespołem po sezonie zasadniczym (nie rozgrywano wówczas play off). Legia ma 13 medali MP, w tym siedem złotych medali, a Śląsk najwięcej w historii rozgrywek - 38, w tym 17 z najcenniejszego kruszcu. Spotkania wielkiego finału odbędą się na pewno 17 i 19 maja na Dolnym Śląsku oraz 22 i 24 maja w Warszawie, a ponadto ewentualnie 27 maja (Wrocław), 29 maja (Warszawa) i 31 maja (Wrocław). O brąz - dwa mecze zagrają Czarni i Anwil w dniach 18 i 21 maja. Pierwsze spotkanie odbędzie się we Włocławku, a drugie w Słupsku.

Bartosz Zmarzlik może liczyć na wsparcie gwiazd. Zobacz, kto odwiedził naszego żużlowego asa

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze