Anita Włodarczyk uwięziona w Katarze. Siedzi zamknięta bez świeżego powietrza

2020-11-20 15:48
Lekkoatletyka, Anita Włodarczyk, rzut młotem, Katar, Doha, hotel, sztangielki, izolacja
Autor: Instagram/anitawlodarczykk Anita Włodarczyk, chwilowo uziemiona w hotelowym pokoju w Dausze, radzi sobie jak może

Sportowcy chcący normalnie trenować i przygotowywać się do ważnych zawodów, też są narażeni na restrykcje związane z pandemią. W powodu koronawirusa albo całkiem odwołuje się zawody, albo rozgrywa się je w okrojonej formule, z kolei ci zawodnicy, którzy chcą poruszać się po świecie, też nie mają lekko. W podobnej sytuacji znalazła się mistrzyni olimpijska w rzucie młotem Anita Włodarczyk. Pojechała do Kataru i okazało się, że została... uwięziona!

Wypada oczywiście uspokoić tych kibiców, którzy wieszczą jakąś tragedię znakomitej lekkoatletki. Nic wielkiego nie stało się z Anitą, po prostu pojawiła się w stolicy Kataru – Dausze i musiała się poddać, jak każdy gość z innego państwa, stosownej kwarantannie. Bez wstępnej izolacji nie mogłaby normalnie trenować, a zamierza przecież odbyć normalny cykl treningowy, który rozpoczyna jej przygotowania do sezonu olimpijskiego 2021. Na razie może ćwiczyć swobodnie, ale... jedynie w pokoju hotelowym. Włodarczyk była zresztą na to doskonale przygotowana. Zamknięta w czterech ścianach hotelu ma ze sobą komplet przyborów do treningu siłowego i jakoś daje sobie radę. Tak to będzie wyglądać przez cały tydzień.

PASKUDNA SPRAWA! Mistrz olimpijski molestował 15-latkę?

Pierwszy dzień obowiązkowej kwarantanny po przylocie za mną. Lecąc na zgrupowanie, wiedziałam, że będę musiała przejść kwarantannę w hotelu” – opisuje wrażenia z Kataru w mediach społecznościowych. „7 dni bez wyjścia z pokoju (nawet na korytarz nie można wyjść), 7 dni bez świeżego powietrza (okien w pokoju nie da się otworzyć), 7 dni z klimatyzacją, 7 dni z cateringiem dostarczanym do pokoju, ale jeżeli jesteś zdeterminowana, to takie rzeczy nie będą przeszkodą w drodze do Tokio” - podkreśliła Anita Włodarczyk, która w Dausze rozpoczyna współpracę z nowym trenerem Chorwatem Ivicą Jakieliciem.

Lekkoatletyka, Anita Włodarczyk, rzut młotem, Katar, Doha, hotel, sztangielki, izolacja
Autor: Instagram/anitawlodarczykk Anita Włodarczyk trenuje w hotelu

Na razie nie mogła się z nim zobaczyć, oczywiście z tych samych powodów, dla których tkwi zamknięta w pokoju hotelu. „Trener zadbał o to, abym mogła w pokoju trenować, dostarczając do hotelu przed przylotem potrzebny mi sprzęt. Nigdy w pokoju nie trenowałam, więc nowe okoliczności, nowe bodźce i jak widzicie wszystko można, trzeba tylko chcieć” - opowiada Anita, która przeszła już tuż po przyjeździe test na koronawirusa. Wynik był negatywny. Za kilka dni po kolejnym badaniu w przypadku podobnego rezultatu polska miotaczka wróci do normalnego sportowego funkcjonowania i na dobre zacznie przygotowania do igrzysk.

Jan Tomaszewski nie ma WĄTPLIWOŚCI: Między Lewym a Brzęczkiem wybuchła WOJNA | Futbologia
Najnowsze