Czesław Kiszczak interweniował w sprawie piłki ręcznej! Historia, jakiej nie znaliście

2015-11-05 19:45 kcz

W wieku 90 lat w Warszawie zmarł komunistyczny generał Czesław Kiszczak, minister spraw wewnętrznych w latach 1981-90. Uważa się, że to on wydał rozkaz strzelania do górników w kopalni "Wujek". W 1989 roku ówczesny minister miał też do czynienia ze szczypiorniakiem.

Historia wydarzyła się w 1989 roku. W roli głównej wystąpił... Bogdan Wenta. Wtedy utalentowany szczypiornista, potem trener reprezentacji Poslki z wielkimi sukcesami. Jego Wybrzeże Gdańsk grało w finale ligi z Pogonią Zabrze. Wencie puściły nerwy, nie zgodził się z decyzją jednego z sędziów i... oblał go wodą! Został zawieszony.

Kiszczak przybył wtedy do Gdańska, bo Wybrzeże było GKS-em. Nie górniczym klubem sportowym, ale gwardyjskim. Czyli milicyjnym. Jako szefowi resortu, również jemu podlegał klub znad morza.

Czesław Kiszczak NIE ŻYJE!

- Wtedy młody człowiek reagował inaczej. Nie jestem z tego dumny - podsumował po latach Wenta, goszcząc w TVN24. W IPN odnalazł się film, gdzie Kiszczak wizytuje trening Wybrzeża i poucza piłkarzy, że sędziowie mają zawsze racje. Wenta stoi z tyłu, uśmiecha się grzecznie i potakuje.

Wenta został zawieszony na pół roku, ale pozwolono mu wyjechać. Wkrótce podpisał kontrakt w Hiszpanii.