Gigantyczna korupcja w czołowej federacji sportowej. Jej szef robił z pieniędzmi co chciał

2020-06-05 21:32
Podnoszenie ciężarów, Tamas Ajan, działacz, cieżary
Autor: Instagram Wieloletni szef światowych ciężarów Tamas Ajan

Kanadyjski profesor prawa Richard McLaren, który kilka lat temu prześwietlił rosyjski państwowy proceder dopingowy, przeprowadził śledztwo w sprawie domniemanej korupcji w kierowniczym gremium Międzynarodowej Federacji Podnoszenia Ciężarów (IWF). Jego rezultaty są wstrząsające, wyłania się z nich szokujący obraz znaczonych przekupstwem i defraudacjami rządów wieloletniego szefa IWF, Tamasa Ajana.

Niektóre zarzuty raportu wobec 81-letniego Węgra są druzgocące. Szef światowych ciężarów miał między innymi pobierać pieniądze z kasy federacji po to, by przekupić delegatów na zjazdy wyborcze w IWF, a chodziło oczywiście o to, by to Ajan pozostał na stanowisku. W ten sposób miał zdefraudować 600 tysięcy dolarów.

SKANDAL po meczu sławnego klubu! Piłkarze obrzucani KAMIENIAMI, są ranni

Gdy Węgier w 2017 roku wygrał wybory przeprowadzane w Bangkoku, członkowie niektórych delegacji ustawiali się w kolejce w hotelowym korytarzu, by otrzymać po 5 tysięcy dolarów za dobrze oddane głosy. Wręczał je jeden z wiceprezydentów IWF Intarat Yodbangtoey, drugi człowiek w federacji. Rezultat wyborów w 2013 i 2017 r. Ajan miał przechylić na swoją korzyść wyłącznie przekupstwem – ustalił McLaren. Łapówki dla delegatów wynosiły od 5 do 30 tysięcy dolarów. Tym sposobem na stronę Ajana przechyliły się głosy przedstawicieli Azji, Afryki i Oceanii.

Ojczym Neymara w szpitalu po kłótni z jego matką! Głęboka rana, 12 szwów! Co tam się wydarzyło?!

– Zakres kupczenia głosami demonstruje szokujący i skandaliczny poziom korupcji instytucjonalnej – stwierdził w raporcie McLaren. Jak dodał, taki schemat w pewnym sensie... odpowiadał krajowym federacjom, po prostu taki był styl działania w IWF od lat.

Według ustaleń raportu, Ajan miał wyłączną kontrolę nad rachunkami bankowymi, zbieraniem środków finansowych od poszczególnych członkowskich federacji, a także kar pieniężnych orzekanych w związku z dopingiem. Węgra opisuje się jako człowieka ogarniętego obsesją władzy i kontroli i oskarża o wytworzenie w prowadzonej przez siebie federacji kultury strachu. To ostatnie sprawiło, że mało który działacz IWF chciał współpracować ze śledczymi McLarena, i to nawet jeszcze po rezygnacji Ajana ze stanowiska.

Brat Michaela Schumachera skomentował stan zdrowia brata. Co za BEZPOŚREDNIOŚĆ

A co do działań związanych z wszechobecnym dopingiem w ciężarach (600 przyłapanych w ostatniej dekadzie), Ajan miał wielokrotnie tuszować niekorzystne ustalenia kontroli antydopingowych lub opóźniać zawieszanie zawodników, by mimo wszystko mogli startować w imprezach. Chodziło w większości o atletów z Azerbejdżanu i Turcji. Doliczono się około 40 przypadków podejrzanych wyników testów antydopingowych, które zostały ukryte w dokumentach IWF.

Mistrzyni świata ukrywała się przed kontrolą antydopingową?

Raport stwierdza, że nie można się doliczyć ok. 10 milionów dolarów, które powinny się znajdować na rachunkach IWF. Nie da się ustalić, ile z tych środków finansowych zostało użytych w celach zgodnych z prawem.

Węgierski działacz firmował wszystko, co działo się w światowych ciężarach formalnie od 2000 roku, gdy został prezydentem federacji, ale tak naprawdę rządził w tej organizacji już wcześniej. Od 1976 r. pełnił funkcję sekretarza generalnego, co w praktyce dawało mu nieograniczoną władzę. Łącznie spędził więc w kierowniczych gremiach IWF prawie pół wieku.

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj

Najnowsze