Biedroń jako człowiek bardzo tolerancyjny chciałby zesłać Onyszkę do Ugandy czy Zimbabwe, odmawia mu prawa wykonywania zawodu w Polsce, bo powiedział, że nie lubi gejów. Ma do tego prawo, tak samo jak Biedroń może nie lubić Onyszki. Onyszko ma jednak prawo grać w piłkę w Polsce. W Ugandzie czy Zimbabwe też. Jeśli tylko sam będzie chciał, a nie z polecenia Biedronia.
Na szczęście szefowie Odry Wodzisław, trenerzy i piłkarze tego klubu są bardziej tolerancyjni od szefa kampanii przeciw homofobii. Żaden z nich nie widzi problemu w tym, że będą grali z Onyszką.