Słynny trener wyżył się na Bartoszu Bednorzu. „To Rosja, trzeba być twardym i wytrzymać”

2021-01-19 14:45 Marek Żochowski
Siatkówka, Bartosz Bednorz, Zenit Kazań
Autor: zenit-kazan.com Polski siatkarz Zenitu Kazań Bartosz Bednorz

Pięć porażek w sześciu ostatnich meczach ligowych, zawalony półfinał Pucharu Rosji, gęstniejąca atmosfera wokół gwiazd – tak obecnie wygląda sytuacja w galaktycznym siatkarskim Zenicie Kazań. Odpryskiem, a może nawet sporym głazem, dostał polski przyjmujący słynnego klubu Bartosz Bednorz, którego grę legendarny trener Władimir Alekno określił jako „obrzydliwą”. – Ktoś musi być winny i nie liczmy na to, że winę weźmie na siebie Alekno – komentuje Robert Prygiel, były siatkarz, który najdłużej z Polaków grał w Rosji.

Szkoleniowiec Zenitu budzi respekt nie tylko sylwetką sztangisty wagi ciężkiej, ale i twardym charakterem. To dlatego po jednej z ostatnich porażek wyładował się na Bednorzu, który sportowo przeżywa słabszy okres. Rzadko się zdarza, by trenerzy po porażkach wskazywali personalnie winowajców, wiedzą bowiem, że kiedy przychodzą przegrane, sami są pierwsi do odstrzału. – Alekny to nie dotyczy, jego nikt nie ruszy. Może mówić i robić co chce – przekonuje w rozmowie z „Super Expressem” Robert Prygiel, były reprezentant kraju, który grał w Rosji 4 lata, najdłużej z polskich siatkarzy. W latach 2003–2007 reprezentował barwy Gazpromu Surgut. Grał w mieście, w którym zimą były kilkudziesięciostopniowe mrozy. Wytrzymał i pogodowe anomalie, i trudy ligowe. Do dzisiaj jest w Rosji wspominany z sympatią.

Bartosz Bednorz chce się nauczyć rosyjskiego

– Tam dobrze się płaci, ale i dużo się wymaga. Wiele razy mój ówczesny prezes, a jednocześnie trener, brał sobie kogoś na celownik i jeśli nie następowała poprawa, nie wahał się go pozbyć ot tak. U nas jest inaczej, w Polsce za wyniki odpowiada przede wszystkim trener, w Rosji to zawodnik ma udowodnić, że zasługuje na wysoką gażę i że warto było w niego zainwestować wielkie pieniądze – przyznaje Prygiel, który... sam ostatnio stracił pracę w Czarnych Radom, właśnie ze względu na kiepskie wyniki podopiecznych.

Wymowne słowa Mariusza Wlazłego po pokonaniu Skry: Każdy z nas jest zadowolony. A ja bardzo

Nawet rosyjskie media z zaskoczeniem przyznawały, że trener Zenitu rzadko krytykuje indywidualnie siatkarzy. „Gra obrzydliwie. Nie wiem, co się z nim stało. Muszę z nim mocniej popracować. Z takim graczem niczego nie wygramy. Przede wszystkim do niego są zastrzeżenia” – tak ocenił Polaka Alekno. Musiało się więc stać coś wyjątkowego.

NAGŁA ŚMIERĆ znanego siatkarza. Ogromna tragedia, miał zaledwie 37 lat

Wielkie wyróżnienie. Trzech Polaków wśród najlepszych ostatniej dekady

– Ktoś musi być winny i nie liczmy na to, że winę weźmie na siebie Alekno – komentuje Robert Prygiel. – Skoro doszło do tego, że otwarcie krytykuje Bednorza w mediach, to widocznie jest to zagranie mające na celu potrząśnięcie zawodnikiem. Nie wykluczam, że wcześniej rozmawiał z nim indywidualnie w zaciszu klubowym, a teraz postanowił przenieść pretensje na forum publiczne. No cóż, to jest Rosja, w tej lidze nie każdy się sprawdza. Trzeba być twardym, nie dawać się i przetrzymać takie kryzysy, tylko tego mogę teraz życzyć Bartkowi – kończy Prygiel.

Zygmunt Chajzer miał sekret z młodości, ale wszystko się WYDAŁO

Po raz ostatni podobny kryzys sportowy (5 przegranych spotkań na 7 rozegranych meczów) miał miejsce w Kazaniu 10 lat temu. Drużyna, w której grały wtedy takie gwiazdy jak Lloy Ball czy Siergiej Tietiuchin, otrząsnęła się i wywalczyła mistrzostwo Rosji. Generalnie jednak Zenit wcale nie jest w odwrocie od teraz. Klub z Tatarstanu zdobył ostatnie mistrzostwo Rosji w 2018 roku. W kolejnych dwóch sezonach lądował na drugim miejscu Superligi rosyjskiej. Także w Lidze Mistrzów 6-krotny zwycięzca tych rozgrywek triumfował ostatnio w 2018 roku, by rok później zająć drugą lokatę, a w minionym sezonie LM (niedokończonym z powodu pandemii) – w ogóle nie wyjść z fazy grupowej!

Najnowsze