To nie był dzień dla zespołu Bogdanki LUK Lublin. Podopieczni Massimo Bottiego mimo ogromnych chęci nie zdołali wywalczyć w żadnym z trzech setów. Ekipa Jastrzębskiego Węgla kontrolowała przebieg spotkania, a w szczególności fenomenalnie spisywali się w decydujących ostatnich akcjach w każdej z partii.
Po meczu nie mogło zabraknąć wypowiedzi lidera ekipy z Lublina, czyli Wilfredo Leona, który nie krył rozczarowania po zakończeniu spotkania.
- Za bardzo chyba chciałem. Próbowaliśmy jako drużyna, ale wyniki poszczególnych setów pokazują, że było blisko. Według mnie w meczu decydowały detale: free ball, nieporozumienia, a Jastrzębski Węgiel dobrze zagrał blokiem. Zagrywka nie była ich najmocniejszym punktem, chociaż dostaliśmy dwa asy z rzędu i wiadomo, że jak masz trzy punkty przewagi i tracisz ją w taki sposób, to trochę mentalnie padniesz. Brakowało nam asekuracji, nie atakowaliśmy najlepiej na potrójnym bloku - rozpoczął Leon.
Wilfredo Leon wprost o zbliżających się meczach z Jastrzębskim Węglem! "Wyniki mogą być inne"
Mimo, że to koniec szans dla Bogdanki LUK Lublin na zdobycie Pucharu Polski to nadal są w grze o mistrzostwo Polski, gdzie niebawem powalczą o finał z... Jastrzębskim Węglem. Leon także wypowiedział się w tym temacie.
- W półfinale Pucharu Polski się nie udało, ale przed nami jeszcze minimum dwa mecze w PlusLidze i wyniki mogą być inne. Trzeba wyciągnąć wnioski, zobaczyć błędy, jakie popełnialiśmy i wyeliminować je przed półfinałami PlusLigi, a wyciągnąć musimy pozytywne akcje - zaznaczył Leon.
- Dla nikogo nie jest łatwo grać tyle razy z tym samym rywalem, ani dla nas, ani dla Jastrzębskiego Węgla - podsumował.
