Polak przeżył chwile grozy na Rajdzie Dakar. Zrobiło się naprawdę gorąco!

2022-01-03 9:47
Michał Goczał
Autor: East News

W Nowy Rok wystartowała kolejna edycja Rajdu Dakar. Polacy rozpoczęli wyścig naprawdę znakomicie. Niestety, nie zawsze dopisywało im szczęście. Po wygranej w prologu Marek Goczał miał duże problemy. Przeżył chwile grozy i zrobiło się naprawdę gorąco. Efekt? Duża strata czasowa.

Marek Goczał świetnie wystartował w prologu tegorocznego Rajdu Dakar, wygrywając go w kategorii SSV. Niestety, drugi dzień w jego wykonaniu nie był już tak udany. Kierowca Cobant Energylandia Rally Team miał w pewnym momencie naprawdę gorąco. Wszystko za sprawą niebezpiecznego wyskoku z wydmy, który mógł się zakończyć bardzo źle. Po urwanym kole i problemach nawigacyjnych Polak stracił ponad godzinę do zwycięzcy etapu.

Dakar 2022. Aron Domżała na czele. Defekt auta Peterhansela

Rajd Dakar: Goczał urwał koło

- To był naprawdę piękny odcinek. Szkoda tylko, że dla nas skończył się w taki sposób. Trafiliśmy na „urwaną” wydmę, z dużym uskokiem. Myślałem, że uda się z niej skoczyć. Skoczyć się udało, ale niestety wtedy urwaliśmy koło w naszym Can-Amie. Same naprawy trwały ponad 30 minut. Później nie mogliśmy znaleźć „waypointa” i musieliśmy krążyć, ale to też w końcu się nam udało. Jechało się super, tempo mamy dobre, bawiliśmy się znakomicie. Mamy stratę, ale Dakar się dopiero zaczął – powiedział na mecie Marek Goczał cytowany przez profil Energylandia Rally Team.

Zwycięzcą etapu był... Aron Domżała, inny z Polaków. Brat Marka Goczała, Michał zajął z kolei czwarte miejsce - mimo problemów z oponą. W poniedziałek etap Ha'il - Al Artawiya. Zawodnicy do pokonania będą mieli aż 791 kilometrów, w tym 338 kilometrów odcinka specjalnego.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze