Robert Kubica powiedział, ile ma centymetrów. Po latach wyszło, że SKŁAMAŁ

2020-05-18 13:24 FAN
Robert Kubica
Autor: East News Robert Kubica

Utarło się mawiać, że kłamstwo ma krótkie nogi. Prawda, prędzej czy później, zawsze wychodzi na jaw. Na szczere wyznanie zdecydował się również Robert Kubica, który po latach przyznał się do małego kłamstwa. Polak nie chciał zmarnować szansy dostania się do ekipy Formuły 1 i na rozmowie z szefostwem nie przyznał się, ile centymetrów wzrostu mierzy dokładnie.

Biało-czerwoni kibice F1 długimi latami musieli czekać na polskiego kierowcę, który będzie rywalizował z najlepszymi zawodnikami na świecie. Nadzieja na to pojawiła się pod koniec 2005 roku, kiedy to Kubica został kierowcą testowym BMW Sauber. To właśnie w tej ekipie krakowianin odnosił największe sukcesy w królowej sportów motorowych ze zwycięstwem w GP Kanady na czele.

OBRZYDLIWE praktyki znanego piłkarza. Przez kamerki podglądał byłą partnerkę!

Okazuje się, że Polak przygodę z BMW zaczął od małego kłamstwa. - Przez jedną rzecz byłem bardzo zdenerwowany na pierwszym spotkaniu. W tym czasie samochody były bardzo wąskie i kompaktowe. Zapytali mnie, ile mam wzrostu? Wiedziałem, że chodzi o każdy centymetr. Więc nie powiedziałem dokładnej prawdy - wyjawił Kubica na łamach "Blicka".

Nicki Pedersen chorował na koronawirusa 20 dni. Najbardziej bał się, że zrobi PIEKŁO innym

- Na drugim spotkaniu w Hinwil było jasne, że chcą mnie zatrudnić. Kiedy wszystko było praktycznie dopięte na ostatni guzik, wstaliśmy od stołu, by uścisnąć dłoń. Wtedy Peter krzyknął: "wyglądasz na wyższego niż 1,80!" Nalegał, abym wsiadł do samochodu w warsztacie. Na szczęście pasowałem - opowiedział polski kierowca. Tym razem kłamstwo się opłaciło, bo Kubica w Formule 1 jest do dzisiaj.

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj

Najnowsze