Robert Kubica zamienił SIEKIERKĘ NA KIJEK? Przez swoją decyzję wpadł w tarapaty!

2020-03-16 10:42 JWa
Robert Kubica
Autor: EastNews Robert Kubica

Robert Kubica w poprzednim sezonie jeździł dla teamu Williamsa. Brytyjczycy nie spełnili jednak wymagań Polaka, jeśli chodzi o bolid i jeszcze w trakcie ubiegłej kampanii krakowianin postanowił ogłosić, że rezygnuje z dalszej współpracy. Przeniósł się do Alfa Romeo Racing Orlen, gdzie pełni rolę kierowcy testowego. Według ekspertów transfer ten może obrócić się przeciwko niemu.

Robert Kubica miał pełne prawo myśleć, że tak fatalna sytuacja, jak w sezonie 2019 więcej w jego karierze się nie powtórzy. Krakowianin po latach nieobecności wrócił wreszcie do ścigania się w Formule 1 i wiązał spore oczekiwania ze startami w barwach Williamsa. Niestety, Brytyjczycy zawodzili na całej linii i nie potrafili stworzyć bolidu, który byłby w jakikolwiek sposób konkurencyjny dla reszty stawki. Kubica postanowił jeszcze w trakcie sezonu ogłosić rozstanie po zakończeniu kampanii. W roku 2020 będzie ścigał się w prestiżowej serii DTM i pełnił rolę kierowcy testowego ekipy Alfa Romeo Racing Orlen. Eksperci z ESPN uważają, że taka decyzja nie wniesie wiele lepszego do kariery zawodnika rodem z Polski.

Branżowi dziennikarze przygotowali zestawienie siły poszczególnych ekip F1. Musieli oprzeć się w swych rozważaniach na dotychczasowych testach, którym poddawano bolidy na 2020 rok, ponieważ pierwsze Grand Prix, które miało odbyć się w miniony weekend w Australii, zostało odwołane z uwagi na szerzącą się epidemię koronawirusa. Z ich opinii wyłania się niezbyt pozytywny dla Kubicy obraz. Wygląda bowiem na to, że zamienił najsłabszą ekipę na... przedostatnią. Alfa Romeo Racing Orlen sklasyfikowano na 9. lokacie, a Williamsa na ostatniej 10. pozycji.

Kubica i Raikkonen w Warszawie. Ich bolid oglądał prezydent Duda

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

"Auto może i wygląda ładnie w biało-czerwonym malowaniu, ale nie pokazało tempa potrzebnego, do regularnego zdobywania punktów. Choć dwukrotnie byli najszybsi w ciągu sześciu dni testów, wykorzystywali jedynie okazje, kiedy reszta zespołów nie śrubowała czasów. Długie przejazdy także nie wyglądały lepiej. Giovinazzi był 0,4 sekundy wolniejszy od Haasa i 0,7 s od McLarena. Tak samo wygląda sytuacja z Raikkonenem, który był wolniejszy o 0,4 s od Alpha Tauri" - napisano w uzasadnieniu. Jednocześnie oceniono, że najmocniejszymi punktami Alfa Romeo Racing Orlen jest rozwijanie prędkości na prostych i w szybkich zakrętach.

Najnowsze