Polski mistrz olimpijski Marian Kasprzyk: Popatrzyłem na żonę i zobaczyłem JEZUSA

2020-04-14 10:13 MF
Marian Kasprzyk: -Dziękowałem bogu, że zachorowałem
Autor: ARTUR HOJNY/SUPER EXPRESS Marian Kasprzyk: -Dziękowałem bogu, że zachorowałem

Złoty medalista igrzysk olimpijskich z Tokio Marian Kasprzyk słynął nie tylko ze wspaniałych umiejętności ringowych, ale także z ogromnej wiary w Boga. Mieszkający na co dzień w Bielsku-Białej czempion wrócił wspomnieniami do czasów, kiedy dokonała się jego niezwykła przemiana duchowa.

Marian Kasprzyk to mistrz olimpijski z Tokio (1964) w wadze półśredniej oraz brązowy medalista IO w Rzymie (1960) i mistrzostw Europy (1961). W finale igrzysk w Japonii wykazał się niebywałym charakterem, gdy z Litwinem Ricardasem Tamulisem walczył ze złamanym kciukiem w prawej ręce. I wygrał!

Książka „Herosi polskiego boksu” – Super Album 4/2018

„Polski Laszlo Papp”, jak często nazywany był Kasprzyk, w 1992 roku dowiedział się, że jest poważnie chory. – Usłyszałem od lekarza, że mam guza o średnicy sześciu centymetrów. . Nogi trochę się pode mną ugięły, ale nie załamywałem się. Profesor zapytał, czy zgadzam się na operację, oczywiście to zrobiłem. Zabieg trwał osiem godzin, wycięli mi prawie wszystko. W środku jestem pusty – powiedział Kasprzyk w rozmowie z Onetem. Wycięto mu żołądek, śledzionę i przełyk. - Dziękuję Bogu za chorobę, bo właśnie po operacji się nawróciłem. Dostałem w tyłek i dopiero wtedy zacząłem się zastanawiać nad własnym życiem – tłumaczy.

Tutaj zaczynał mistrz. "Super Express" trenował w klubie Anthony'ego Joshui [ZDJĘCIA, WIDEO]

Brutalny los nie oszczędzał także żony pana Mariana, Krystyny, z którą pięściarz ożenił się w 1961 roku. Pani Krystyna zaczęła chorować niedługo po operacji Kasprzyka: - Usłyszeliśmy od lekarzy, że ma stwardnienie rozsiane. Myślę sobie: "co to w ogóle jest?". Gdy się tego dowiedziałem, zdałem sobie sprawę, że muszę całkowicie się poświęcić dla Krysi. Któregoś dnia powiedziałem do niej: "wiesz, może się razem pomodlimy?". Kiwnęła głową, że tak. Klęczałem koło Krysi, trzymałem ją za ręce i od czasu tej rozmowy codziennie się modliliśmy (…) Pewnego dnia nad ranem, koło ósmej czy dziewiątej, spojrzałem na żonę i zdałem sobie sprawę, że odchodzi do nieba. Po chwili jeszcze raz skierowałem wzrok ku jej twarzy i zobaczyłem Jezusa. Krew spływała mu po twarzy, brakowało tylko korony cierniowej. Targały mną ogromne emocje. Cierpiałem, bo umierała najbliższa osoba i jednocześnie czułem radość, ponieważ widziałem twarz Jezusa. Po śmierci żony niektórzy znajomi bali się ze mną rozmawiać, krępowali się, a ja normalnie do nich podchodziłem. Nie miałem problemu z tym tematem, wiedziałem, że jest jak jest i trzeba się z tym pogodzić. Zacząłem codziennie odwiedzać Krysię na cmentarzu.

Mistrz z Tokio, który złoty medal oddał na Jasną Górę, zaznacza, że wielokrotnie dostaje znaki od Boga: -  Swego czasu miałem problem alkoholowy. Wszyłem sobie esperal, później drugi raz, ale nie potrafiłem uwolnić się od alkoholu. Nagle zacząłem się modlić. "Boże kochany, Matko Przenajświętsza, dajcie mi siłę, odrzućcie de mnie gorzałkę, nie chcę już tego robić". Raz poprosiłem i jak ręką odjął, po prostu z dnia na dzień przestałem pić, niedługo stuknie trzydzieści lat, odkąd jestem czysty – opowiada.

Mistrz olimpijski w boksie Marian Kasprzyk: Dziękuję Bogu, że zachorowałem

Kasprzyk został także zapytany o to, jak spędza czas w dobie pandemii koronawirusa: - Przed wybuchem epidemii budziłem się o piątej, odmawiałem cztery razy różaniec, szedłem na mszę, później przychodziłem i koło 11:00 jadłem śniadanie. Po nim jakaś kawka na mieście z kolegami. I tak mijał dzień za dniem. Teraz nie można chodzić do kościoła, ale oglądam mszę w telewizji i przyjmuję komunię duchową. Obecnie w ogóle nie wychodzę z domu, kolega przynosi mi zakupy. Jestem zdrowy, nic mi nie dolega. Czasem oczywiście coś zaboli, ale to normalne, skończyłem 80 lat, starość nie radość. Tak musi być, ale jestem naprawdę szczęśliwy. A żona na pewno patrzy na mnie z góry...

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj

Najnowsze