O walce Usyka z Furym mówi się już od dawna. Obaj dzierżą łącznie cztery najważniejsze pasy w bokserskim świecie – Fury jest mistrzem federacji WBC, natomiast do Usyka należą pasy WBA, IBF i WBO. Ich starcie może być jednym z najważniejszych w historii boksu i nie dziwne, że budzi tak dużo emocji. Okazuje się, że aby walka doszła do skutku, Ołeskandr Usyk musiał zgodzić się na bardzo niekorzystne dla siebie warunki – podział gaży został ustalony na 70/30 na korzyść Fury'ego! W mediach społecznościowych Usyk zgodził się na te warunki, ale przy okazji postawił swój.
Usyk oczekuje od Fury'ego wsparcia dla... Ukrainy!
Negocjacje między obiema stronami trwały bardzo długo, jednak ostatecznie udało się porozumieć, choć Ukrainiec z pewnością mógłby oczekiwać nieco lepszego podziału gaży. Ostatecznie zgodził się na warunki rywala, przy okazji stawiając swój. – Akceptuję twój podział 70-30 za walkę 29 kwietnia na Wembley. Ale musisz obiecać, że przekażesz milion funtów narodowi ukraińskiemu zaraz po walce. A za każdy dzień zwłoki zapłacisz dodatkowo jeden procent ze swojej części – powiedział na nagraniu Ołeksandr Usyk.
Mike Coppinger z ESPN potwierdził w piątek, 10 marca, że do walki dojdzie 29 kwietnia na londyńskim Wembley.