KSW 53: Mańkowski - Wrzosek. "Diabeł Tasmański" górą, "Polski Zombie" chce rewanżu!

2020-07-11 22:52 Marcin Ciechański
Marcin Wrzosek i Borys Mańkowski
Autor: KSW Marcin Wrzosek i Borys Mańkowski

Borys Mańkowski i Marcin Wrzosek od pewnego czasu byli na kursie kolizyjnym. Ich konflikt mógł się zakończyć tylko w klatce i tak też się stało. Na KSW 53 po trzech rundach lepszy okazał się Mańkowski. O werdykcie zdecydowali sędziowie, którzy nie mieli żadnych wątpliwości, kto był lepszy.

Borys Mańkowski i Marcin Wrzosek postarali się, żeby o ich walce było głośno. Obaj nie szczędzili sobie mocnych słów. Nie brakowało także prowokacji. - Nie ukrywam, że między nami jest sporo złej krwi i musimy to sobie wyjaśnić w klatce - mówił Mańkowski w rozmowie z "Super Expressem".

KSW 53: Wyniki gali

W pierwszej rundzie oglądaliśmy niewiele ciosów, natomiast było dużo klinczu i zapasów. Mańkowski i Wrzosek stracili mnóstwo sił... Kolejna odsłona tego pojedynku przyniosła im sporo bólu. "Diabeł Taśmański" przyjął kopnięcie na krocze, później po zderzeniu głowami na jego twarzy pojawiła się krew, z kolei "Polski Zombie" mógł narzekać na opuchliznę pod okiem. W końcówce Mańkowski próbował duszenia trójkątem, jednak Wrzosek przetrwał. Trzecia runda także trwała pięć minut, więc o werdykcie zdecydowali sędziowie. Ich zdaniem lepszy był Mańkowski!

Czy to koniec tego konfliktu? - Ja już mówiłem wcześniej, że nie biorę tego do serca. Olewam to - powiedział po walce "Diabeł Tasmański". - Powinien być rewanż. Borys to wie! Werdykt nie powinien być jednogłośny - stwierdził Wrzosek.

Najnowsze