PŚ w Kulm: Polski skoczek czuje dreszcze przed mamutem

2020-02-15 5:12 Dariusz Chrabałowski
Jakub Wolny
Autor: CyfraSport Jakub Wolny

Po bardzo udanym poprzednim sezonie nie wiodło mu się tej zimy. Jakub Wolny (25 l.) został nawet odsunięty od startów w Pucharze Świata w Titisee-Neustadt i Sapporo, by odnalazł formę bez presji rywalizacji. Skoczek Klimczoka Bystra ma nadzieję, że przełamanie nastąpi podczas weekendu lotów na skoczni Kulm w Bad Mitterndorfie. W dorobku ma dotąd dwa miejsca w czołowej dziesiątce konkursów Pucharu Świata – oba wywalczone rok temu, na skoczniach do lotów.

„Super Express”: - Co jest szczególnego w lotach na mamucich skoczniach?
Jakub Wolny: - Dłużej jest się w powietrzu, a skoczkowie to kochają. Wysokość lotu i widok z góry jest taki, że skacze dodatkowo adrenalina. Chyba każdy skoczek czuje dodatkowe emocje, ale są to fajne emocje. Ja czuję dreszcze podczas lotu na „mamucie”.
- A czy pojawia się przy tym strach?
- Bałem się zwłaszcza za pierwszym razem, a było to właśnie na Kulmie, w roku 2016. Nie ma kogoś, kto się nie boi. Zainteresowanym polecam wjazd na górę „mamuta”. Trzeba mieć respekt przed skocznią, ale nie robić niczego innego niż na skoczni K120. I ja staram się robić swoje. Nie wiem, czy jest w tym ryzyko, bo nie myślę w tych kategoriach.
- Wierzysz, że spadek formy jest już za tobą?
- Starałem się, by jak najszybciej z niego uciec, z nadzieją, że się to skończy. Pomogli mi trenerzy, rodzina i przede wszystkim odpowiednie treningi. Myślę, że wreszcie zaskoczyło to, co nie funkcjonowało jak należy. Mam bardzo dobre przeczucia co do formy, ale nie będę się nastawiał na superskoki, tylko na wykonanie tego, co potrafię.
- Liczysz na rekord życiowy w ten weekend? (wynosi 237,5 m – red.)
- A jaki jest tam rekord obiektu? 244 metry? No to czemu nie… (śmiech).

Najnowsze