Mistrzyni panczenów Erwina Rys-Ferens dotknięta ciężką chorobą. Nogi odmówiły posłuszeństwa

2020-08-06 10:08 Dariusz Chrabałowski
Erwina Ryś-Ferens (2008)
Autor: Marcin Smulczyński

Była legendą polskiego łyżwiarstwa szybkiego. Pobiła 50 rekordów Polski, zdobyła trzy brązowe medale mistrzostw świata (1978, 1985 i 1988). Ta dyscyplina długo kojarzyła się kibicom z jej nazwiskiem. Dzisiaj Erwina Ryś-Ferens (65 l.) sama potrzebuje wsparcia w walce z ciężka chorobą. Od kilku miesięcy nie jest zdolna do poruszania się o własnych siłach.

Jej syn i córka zorganizowali zbiórkę pieniędzy w serwisie zrzutka.pl. Potrzebne są środki na rehabilitację, na zakup sprzętu i na dostosowanie jej domu do potrzeb osoby niepełnosprawnej.

„Super Express”: - Skąd się wzięła taka trudna sytuacja?
Erwina Ryś-Ferens: - Trzy lata temu przeszłam chemoterapię z powodu raka piersi. Po niej wszystko wyglądało dobrze, tylko bolała mnie noga w pachwinie. Natomiast w kwietniu tego roku zaczęły się poważne problemy z nogami. Odmówiły mi posłuszeństwa. I chociaż ogólnie czuję się dobrze, to z powodu nóg leżę na łóżku. Nastąpiła neuropatia czyli uszkodzenie nerwów. Być może w następstwie chemoterapii, być może z powodu ucisku guza na nerwy. Z początku był to szok, teraz zaakceptowałam to, co jest.
- Jak wygląda codzienność osoby niepełnosprawnej?
- Codziennie przechodzę godzinną rehabilitację, ale bardzo łagodną, bo mam zwyrodnienie w lędźwiach. Potrzebuję całodobowej opieki.
- Spotyka to osobę, dla której aktywność ruchowa była chlebem powszednim…
- Zawsze kochałam ruch i przestrzeń, Musiałam się ruszać. Dzisiaj śmieję się, że trenowałam za ciężko, że przeciążyłam swoje ciało. Za komuny nie było odpowiednich odżywek. To dzisiaj komputer „wie” lepiej, co potrzeba zawodnikowi niż on sam. Kostka „cukru” i w drogę. A wtedy były tylko ciężkie treningi, by dojść do mistrzowskiego poziomu. Eksploatowałam organizm przeginając go, a teraz on przegina się w druga stronę.
- W czym najbardziej potrzebna jest pani pomoc?
- Po pierwsze rehabilitacja i opieka, bo cała emerytura idzie na opiekunkę. A ponadto trzeba kupić łóżko rehabilitacyjne , przebudować łazienkę, wykonać betonowy podjazd dla wózka pod próg domu. Bardzo bolesne jest to, że nie ma świadczenia olimpijskiego z powodu braku medalu igrzysk. Mam zamiar jednak napisać do premiera o specjalną „emeryturę sportową”, tak jak otrzymał ją choćby Tomasz Gollob. A na razie dziękuję tym, którzy wpłacają sumy w serwisie Zrzutka. Przyjmuję je jako wyraz szacunku.

Adres internetowy zbiórki na rzecz Erwiny Ryś-Ferens: https://zrzutka.pl/4e3w3b

* W piątek 7 sierpnia o 20.10 program Alarm w TVP 1 poświęcony będzie pani Erwinie.

Najnowsze