Stefan Horngacher po początku sezonu 2023/24 mógł liczyć, że będzie to kolejna kampania, która potwierdzi jak wielkim fachowcem jest w skokach narciarskich. Problem w tym, że od jakiegoś czasu wszystko zaczęło się załamywać. Austriak i jego podopieczni znajdują się pod lawiną krytyki ze względu na fatalne wyniki sportowe. Niektórzy kibice za naszą zachodnią granicą, szczególnie ci bardziej wymagający, mają już dość i oczekują szybkiej poprawy nawet w końcówce zmagań w ramach Pucharu Świata. Tymczasem w Niemczech rozpoczęły się dywagacje na temat przyszłości trenera, któremu niedługo kończy się umowa. Wydaje się, że wiele już na ten temat wiadomo, a najnowsze ustalenia wyciekły do mediów.
Thurnbichler wściekł się nie na żarty. Sytuacja doprowadziła go do wrzenia. Grzmi w mediach
Zobaczcie, jak mieszka Piotr Żyła klikając w galerię zdjęć poniżej!
Co dalej z Horngacherem. Odejdzie z Niemiec?
Wiele o przyszłości Stefana Horngachera dowiedzieliśmy się z magazynu "Sportschau". Dziennikarze uważają, że Niemcy chcą dalej współpracować z obecnym fachowcem. Jak się okazało, w Związku nie mają nawet specjalnej alternatywy, o czym wspomniał dyrektor sportowy kadry. - W tej chwili nie mamy innego planu. Sezon rozpoczął się bardzo dobrze, dziewięcioma miejscami na podium z rzędu. To dobry facet z dużą wiedzą techniczną - przypomniał Horst Huttel. Sam zainteresowany zabrał głos na antenie stacji ARD.
Horngacher chce pracować w Niemczech
Stefan Horngacher w stacji telewizyjnej przyznał, że rozpoczęły się już nawet negocjacje. - Prowadzimy wstępne rozmowy, idą całkiem dobrze. Porozmawiamy więcej w ciągu tygodnia i zobaczymy, jak dalej potoczą się sprawy - skomentował całkiem niedawno były trener reprezentacji Polski.