Stefan Horngacher wyjawił, co naprawdę myśli o polskim skoczku. Były problemy z psychiką

2021-04-08 7:46 Marcin Długosz
Stefan Horngacher
Autor: East News Stefan Horngacher

Końca dobiegł sezon 2020/2021 w skokach narciarskich. A jak zawsze takie wydarzenie stanowi znakomitą okazję do podsumowań. Już w trakcie trwania rozgrywek jednak niektórzy dokonywali pierwszych ocen. Był wśród nich Stefan Horngacher, który w rozmowie z serwisem "sport.pl" postanowił odnieść się m.in. do postawy Andrzeja Stękały, a więc skoczka, który był prawdziwym objawieniem reprezentacji Polski.

Trener reprezentacji Polski, Michal Doleżal, z sezonu 2020/2021 bez wątpienia wyniósł szeroki materiał do analizy. A już zwłaszcza, że przecież za pasem czają się zimowe igrzyska olimpijskie, a więc najważniejsza impreza czterolecia dla wszystkich sportowców uprawiających określone dyscypliny. Pośród plusów poprzedniej kampanii z całą pewnością należy wskazać postawę Andrzeja Stękały. Skoczek ten, na ogół będący w tle i pozostający bez spektakularnych sukcesów, zadziwił wszystkich odnosząc znakomite rezultaty.

Tak wyglądał pierwszy raz Kamila Stocha. Wszystko stało się pośród lasów i na śniegu

Za kadencji Stefana Horngachera reprezentant Polski nigdy nie był w stanie wznieść się na aż tak wysoki poziom. W trakcie poprzedniego sezonu Austriak argumentował to następująco w rozmowie z serwisem "sport.pl": - Z mojej strony wyglądało to, jakby on nie chciał uwierzyć, że naprawdę jest tak dobry, w tym co robi i to było trochę dziwne. Ale ma wszystko, czego potrzebuje świetny skoczek. Wiem, że jest mocny, ma ogromną siłę w nogach i pokazuje, że jest dobrym lotnikiem. Wcześniej potrzebował czasu, żeby wyobrazić sobie siebie jako profesjonalnego skoczka, a nie podchodzić do tego jak do hobby. Może już sobie wyobraził, bo rozmawiałem z polskim sztabem i mówili mi, że jest bardziej skupiony na skokach.

Jak zatem widać, z perspektywy poprzedniego szkoleniowca polskiej reprezentacji najważniejszy był fakt, że Andrzej Stękała potrafił uporać się z problemem psychicznym, mentalnym. Gdy wreszcie sportowiec zdołał dotrzeć do swojego umysłu, wszystko stało się prostsze. Dzięki temu "Biało-czerwoni" zyskali kolejnego znakomitego zawodnika, na którym wielokrotnie mogli polegać w walce o najwyższe cele. Pozostaje zachować nadzieję, że w kwestii dobrej dyspozycji tego zawodnika nic nie zmieni się także i w kolejnym sezonie!

Jak Andrzej Stękała został kelnerem? SE odwiedziło karczmę, w której pracuje nasz skoczek
Najnowsze