Znany tenisista BEZCZELNIE kpił z koronawirusa. Teraz może trafić za kratki

2020-03-25 8:19 DaO
Joao Souza
Autor: Instagram Joao Souza

Pandemia koronawirusa u wielu osób wywołuje strach, a niekiedy nawet panikę. Wszystkie reakcje są uzasadnione, bo liczba ofiar może napawać sporym niepokojem. Tysiące osób straciło swoich bliskich przez wirusa z Chin. Mimo tego niektórzy starają się wykorzystać pandemię do żartów. Te nie są mile widziane i jak się okazuje, można ponieść za nie surową karę.

Pandemia koronawirusa to największy światowy kryzys od lat. Ze względu na szerząca się zarazę wiele osób zostało zmuszonych do pozostania w domach w celach bezpieczeństwa. Straty, jakie poniesie gospodarka będą ogromne i powrót do stanu sprzed pandemii może zająć lata. Najważniejsze jest jednak, aby ochronić jak najwięcej ludzkich istnień, bo z dnia na dzień przybywa zmarłych z powodu choroby wywoływanej przez koronawirusa.

Lewandowski HARUJE na internetowym treningu Bayernu! Pokazał jak to wygląda [WIDEO]

Zaraza dotarła również do Brazylii. Mimo poważnej sytuacji na żarty z koronawirusa zdecydował się tenisista z tego kraju. Joao Souza na swoim profilu na Instagramie opublikował film, na którym twierdzi, że jego siostra, Maria Clara, jest winna zarażeniom w mieście Mogi das Cruizes, gdzie niedawno wykryto przypadki zakażenia. - Przywlekłaś koronawirusa do Mogi. Miasto ogłosiło stan wyjątkowy z powodu tej biednej wariatki - można usłyszeć na nagraniu.

Igrzyska olimpijskie: Brali KOKS na potęgę, a zdobędą medale?! Otworzyli furtkę dopingowiczom

- Przyniosłam koronawirusa. Przepraszam. W tej chwili mam się dobrze i nie jestem w kwarantannie - odpowiedziała siostra. Choć rodzeństwu humor dopisywał, to ich entuzjazmu nie podzieliły władze. Wideo trafiło w ręce policji, która będzie teraz sprawdzała, czy nie doszło do naruszenia prawa w tym wywołaniu epidemii, naruszenia nakazu władz publicznych o zapobieganiu rozprzestrzenia się koronawirusa, a także publicznemu przyznaniu się do popełnienia przestępstwa. Tenisiście i jego siostrze grozi za to nawet kara więzienia. Film szybko zniknął z Instagrama, a w jego miejsce pojawiło się nagranie z przeprosinami ze strony Souzy.

Najnowsze