Dopingowa siatka jak gang, biegacz złapany ze strzykawką wbitą w ramię. 30 000 euro za „usługi” lekarza

2020-09-18 13:13
Mark Schmidt
Autor: AP Mark Schmidt

W Monachium rozpoczął się proces Marka Schimdta, niemieckiego lekarza, który odgrywał kluczową rolę w międzynarodowym procederze dopingowym. Przynajmniej 23 sportowców miało korzystać z jego usług i płacić grube pieniądze za to, by stosował u nich nielegalne wspomaganie.

Schmidta aresztowano w ubiegłym roku. Policja przeprowadziła wówczas naloty w trakcie mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w austriackim Seefeld oraz w niemieckim Erfurcie. Było to pokłosie ujawnienia całej sprawy w mediach przez biegacza narciarskiego Johannesa Duerra. Oprócz Schmidta na ławie oskarżonych zasiadło czterech ludzi. Wszystkich oskarża się o to, że w porozumieniu ułatwiali zawodnikom stosowanie dopingu krwi (przetaczanie sportowcowi jego krwi dodatkowo natlenionej, co ma poprawić wydolność).

Prokuratura bada wypadek Fabio Jakobsena. Mowa o ŚLADACH KRYMINALISTYCZNYCH

Według prokurator Anne Leiding, która wypowiadała się przed sądem, proceder trwał od końca 2011 roku. Pani prokurator wręcz porównała oskarżaną grupę do gangu.

„Zarzut dotyczy komercyjnego i gangsterskiego stosowania zabronionych środków dopingujących i jest skierowany przeciwko temu lekarzowi i niewielkiej grupie osób, które pomagały mu w dłuższym okresie, a mianowicie od 2011 r., w tak zwanym dopingu krwi, szczególnie w kolarstwie i sportach zimowych ”, powiedziała Leiding, cytowana przez Associated Press. Jak dodała, w trakcie procesu mogą wyjść na jaw nowe okoliczności funkcjonowania dopingowej siatki. Według planu procesowego, do 21 grudnia ma się odbyć 26 posiedzeń sądu.

Sportsmenka sfałszowała dokumentację. Dostała 10 lat dyskwalifikacji!

Duerra zdyskwalifikowano dożywotnio ze sportu po tym jak przyznał się do dopingu krwi. W czasie policyjnych przeszukań znaleziono około 40 torebek z krwią. Miały one być dostarczane do wielu krajów, między innymi do Niemiec, Austrii, Włoch, Szwecji, Finlandii. Estonii, Chorwacji, Słowenii, a nawet na Hawaje.

W wyniku policyjnej „Operacji Aderlass” natrafiono na powiązanie z całą sprawą wielu sportowców i trenerów. Austriacki biegacz Max Hauke otrzymał 4-letnią dyskwalifikację i 5 miesięcy więzienia w zawieszeniu. Podczas zatrzymania przez funkcjonariuszy został przyłapany… ze strzykawką wbitą w ramię. Akurat przetaczał krew.

20-letni piłkarz ZADŹGAŁ prezesa klubu. BRUTALNY MORD spowodowany zazdrością o matkę

Dominik Baldauf, kolega Haukego z drużyny, został postawiony w Austrii i Niemczech pod zarzutami kryminalnymi. Estoński trener Mati Alaver przyznał się do koordynowania kontaktów pomiędzy zainteresowanymi skorzystaniem z dopingu biegaczami narciarskimi a doktorem Schmidtem. Dostał 4-letnią dyskwalifikację. Podobne kary spotkały estońskich biegaczy Karela Tammjärva i Andreasa Veerpalu oraz Kazacha Aleksieja Połtoranina.

Zdyskwalifikowani zostali także Algo Kärp i trener Andrus Veerpalu, odpowiednio na 2,5 roku i 4 lata. Na cenzurowanym znaleźli się ponadto kolarze: Kristijan Durasek, Kristijan Koren, Borut Božič, Alessandro Petacchi, Georg Preidler i Stefan Denifl. Durasek, Preidler i Denifl zostali odsunięci ze sportu na 4 lata. Koren, Božič and Petacchi – na 2.

Były boss światowej lekkoatletyki Lamine Diack idzie do więzienia

Do udziału w procederze przyznał się także były szwajcarski kolarz zawodowy Pirmin Lang. Inny mistrz kolarski Danilo Hondo, który ostatnio pracował jako trener w Szwajcarii, potwierdził, że był klientem dr. Schmidta i stosował doping krwi w czasie kariery zawodniczej. Miał za to płacić lekarzowi 30 tysięcy euro rocznie w latach 2011–14.

Super Sport 15.09.2020

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.