Aluron wygrał 14 z 17 spotkań w PlusLidze i zajmuje drugą lokatę w tabeli za Jastrzębskim Węglem (15–2), tracąc do mistrzów Polski dwa punkty. W PlusLidze zespół trenera Winiarskiego ma na koncie 7 wygranych z rzędu, a licząc razem z rozgrywkami pucharowymi, otrzymujemy serię już 11 spotkań bez porażki! Nie chodzi jedynie o seryjne wygrywanie (między innymi z mistrzami i wicemistrzami Polski), ale i o styl, a tutaj też jest znakomicie. Ekipa z Zawiercia wygląda jak dobrze nakręcona maszynka.
Wulgarnie obraził siatkarki i odpowie za to. Klub polskiej ligi ściga internetowego hejtera
Jest świetnie, ale spodziewają się kryzysu
Jak to zrobił trener Winiarski? – Mamy za sobą okres świąteczny, który przepracowaliśmy bardzo dobrze. Po nowym roku wygraliśmy wszystkie spotkania – skomentował szkoleniowiec. – To pokazuje, że musimy cały czas pracować i iść w kierunku, w którym zmierzamy.
– Niemożliwe jest grać bardzo dobrze przez cały sezon – podkreśla wyraźnie „Winiar”. – Trudniejszy moment pewnie też i dla nas przyjdzie. Najważniejsze, żebyśmy nadal wierzyli w to, co robimy. I to co najważniejsze dla wszystkich: żeby było zdrowie.
Na takie wieści długo czekali kibice Zaksy! Czy to koniec fatalnego okresu w klubie z Kędzierzyna?
Z czego wynika siła Aluronu, postarał się także wyjaśnić Michał Szalacha, środkowy zawiercian. – Gramy dobrze, jako zespół funkcjonujemy bardzo fajnie, mamy świetnych ludzi w drużynie. To jest najważniejsze, że dogadujemy się i nie ma żadnych niedomówień. Wszyscy dobrze ze sobą żyjemy, to świetne i wyniki również biorą się z tego. Mamy świadomość, że każdy będzie miał dołek, nie można się tym zachłysnąć. Chcemy utrzymać dyspozycję, mamy masę grania, wszyscy są bardzo skoncentrowani, a to klucz, by utrzymać tę serię – skwitował Szalacha.