Polacy wybrani w siatkarskim drafcie. Bartosz Krzysiek i Michał Filip zagrają w Korei [WIDEO]

2020-05-15 9:20
Michał Filip
Autor: Marek Zieliński Michał Filip

To był bardzo owocny nabór z polskiego punktu widzenia. Dwaj nasi siatkarze, atakujący Bartosz Krzysiek i Michał Filip, znaleźli uznanie w oczach szefów drużyn ligi koreańskiej i zostali wybrani w drafcie 2020. W przyszłym sezonie zagrają w Korei Płd.

Do obsadzenia było tylko 7 miejsc, bo tyle drużyn gra w ekstraklasie Korei, a kandydatów z całego świata pojawiło się aż 47. W szerokiej grupie znalazło się trzech Polaków, poza Krzyśkiem i Filipem także Dawid Konarski. Jemu się nie powiodło, natomiast więcej szczęścia mieli jego mniej utytułowani koledzy. Najpierw losowano kolejność wyboru, zresztą zupełnie tak jak w loterii NBA, a potem przedstawiciele zespołów oznajmiali, na kogo stawiają wśród obcokrajowców starających się o pracę w Korei. Wiadomo, że w tamtejszej lidze potrzebni są przede wszystkim gracze ofensywni, stąd duży nacisk na wybór klasycznych bombardierów.

Znamy nowy kalendarz siatkarski na 2021 rok. Kiedy Liga Narodów i mistrzostwa Europy? [TERMINARZ]

30-letni Bartosz Krzysiek, mierzący 206 cm atakujący, ostatnio występował w pierwszoligowej Stali Nysa, a wcześniej w kilku klubach PlusLigi. Wychowanek MDK Warszawa trafił w Korei do zespołu Samsung Bluefangs z miasta Daejeon. To ekipa, która brylowała w Korei na przełomie poprzedniej i obecnej dekady, zdobywając z rzędu siedem tytułów mistrzowskich w latach 2007-14.

25-letni, mocno zbudowany atakujący Michał Filip (197 cm) zaczynał karierę w rodzinnym Rzeszowie, potem kilka lat reprezentował Politechnikę Warszawską, z kolei był siatkarzem Czarnych Radom. W ostatnich miesiącach przywdziewał barwy Visły Bydgoszcz. W Korei jego nowym klubem będzie Ansan OK Savings, występujący w lidze koreańskiej od 2013 r. Polak zmieni w nim innego zagranicznego atakującego, Chorwata Leo Andricia.

Był gwiazdą włoskiej ligi siatkówki. Klemen Cebulj dołącza do Resovii

Koreański draft jest specyficzny, bo w przeszłości siatkarze przyjeżdżali do Korei na serie testów sportowych, a na parkiecie każdy robił wszystko, nie było ścisłego podziału na pozycje. Tym razem z powodu pandemii wszystko odbyło się wirtualnie: szefowie klubów obejrzeli materiały wideo i statystyki każdego delikwenta i na tej podstawie wskazali swoich faworytów.

W lidze koreańskiej jasne są sprawy płacowe w związku z zatrudnianiem zagranicznych siatkarzy. Jawna (i nieprzekraczalna) jest wysokość kontraktu – 300 tysięcy dolarów za sezon, nie licząc dodatkowych bonusów za wyniki.

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj

Najnowsze