Nic dziwnego, że publiczność im sprzyjała, skoro spotkanie odbyło się w Nowym Sączu, a w składzie Południa roiło się od zawodniczek Muszynianki.
To było tym razem mniej ważne, bo liczyła się dobra zabawa i pokaz siatkówki w wykonaniu całego zastępu reprezentantek Polski. A także szczytny cel: dochód z meczu przekazano na pomoc siatkarkom pozostającym w trudnej sytuacji materialnej.
- Chciałyśmy też podziękować kibicom za to, że zawsze są z nami - skomentowała zawodniczka zwycięskiej drużyny Joanna Mirek.