Verva Warszawa bliżej brązu i siatkarskiej Ligi Mistrzów. Obroniła pięć meczboli ze Skrą

2021-04-14 20:12 Marek Żochowski
 VERVA Warszawa ORLEN Paliwa zagra o brąz
Autor: Jakub Ćmil, vervawarszawa.pl VERVA Warszawa ORLEN Paliwa zagra o brąz

Siatkarze Skry Bełchatów prowadzili w swojej hali w tie-breaku 13:10, potem mieli aż pięć piłek meczowych, ale nie zdołali pokonać rywali z Vervy Warszawa w pierwszym starciu o trzecie miejsce PlusLigi. Stołeczny zespół zwyciężył w ciągnącej się niemiłosiernie długo i nerwowej piątej partii 21:19 i w całym meczu 3:2. Tym samym zbliżył się do zdobycia brązowego medalu ekstraklasy. Rywalizację może skończyć u siebie w niedzielę.

To nie są mecze o nic, jak niektórzy mogą oceniać trzecie miejsce PlusLigi. Ono wbrew pozorom ma spore znaczenie: daje bowiem prawo gry w przyszłym sezonie w najbardziej prestiżowym europejskim pucharze – Lidze Mistrzów. Jeśli więc klub nie walczy o tytuł, a tylko w „małym” finale, to jedno jest jasne: na pewno nie chce być czwarty. – Jest o co grać. Choć sezon dał nam mocno w kość, na pewno rzucimy na szalę wszystkie nasze umiejętności – obiecał Igor Grobelny, przyjmujący Vervy. – Bardzo chcę zawiesić na szyi brązowy medal i mam nadzieję, że będę mógł to uczynić – dodał. – Ja z kolei nie jestem fanem tego koloru, ale... nigdy nie grałem o brąz. Lepszy jednak taki krążek niż żaden, dlatego musimy zrobić, co w naszej mocy, aby go zdobyć – skomentował jego kolega z tej samej pozycji Bartosz Kwolek.

Finał PlusLigi: Zaksa Kędzierzyn - Jastrzębski Węgiel. Oto zabójcza broń jastrzębian

Środowy mecz w Bełchatowie miał dziwny przebieg. Żaden z setów poza tie-breakiem nie był zacięty. Drużyny wygrywały na zmianę, i to w zdecydowany sposób. Zaczęło się od 25:15 dla Skry, która musiała sobie radzić z kontuzjami podstawowych siatkarzy, z Taylorem Sanderem na czele, Świetną zmianę Amerykaninowi dał młody Mikołaj Sawicki – zaliczył 23 pkt! Jego koledzy grali jednak jak na huśtawce. Drugiego seta bełchatowianie przegrali do 20, by trzeciego wygrać do... 11! W czwartym znowu byli gorsi, do 19.

Siatkarka zastrzelona przez męża. Ich 8-miesięczne dziecko było wtedy w domu

Tie-break wydawał się iść po ich myśli, ale prowadząc 13:10 dali sobie odebrać inicjatywę. Verva znana jest z walki do ostatnich sekund w emocjonujących końcówkach. Tak było tym razem. Obroniła 5 piłek meczowych, a Bartosz Kwolek serwisem spadającym po siatce na parkiet zapewnił zwycięstwo swojej drużynie. MVP meczu został Igor Grobelny (17 pkt). Jeśli Verva wygra w niedzielę w Warszawie drugie spotkanie, zdobędzie brąz.

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze