Robert Kubica zawiódł w piątkowych kwalifikacjach. Szansa na poprawę już w sobotę

2021-09-10 19:42
Robert Kubica
Autor: AP Robert Kubica

Robert Kubica po raz drugi w tym sezonie zastąpi Kimiego Raikkonena w bolidzie Alfy Romeo. Polak wziął udział w Grand Prix Holandii, a w najbliższą niedzielę wystartuje także na legendarnym torze Monza w Grand Prix Włoch. Niestety, piątkowe kwalifikacje do wyścigu nie poszły po myśli naszego kierowcy. Wciąż ma on jednak szansę na poprawę.

Na start Roberta Kubicy w Grand Prix Formuły 1 kibice polskiego kierowcy czekali od dawna. I doczekali się! Z powodu pozytywnego wyniku testu na koronawirusa u Kimiego Raikkonena Alfa Romeo potrzebowała zastępstwa na Grand Prix Holandii i jak się później okazało, także na Grand Prix Włoch. Jako że to właśnie Robert Kubica jest kierowcą rezerwowym ekipy z Hinwil, to 36-latek znów ma okazję zasiadać za sterami bolidu F1. W GP Holandii Polak zajął dość odległe, 15. miejsce, jednak zaprezentował się całkiem solidnie, nie mając przecież wiele czasu na przygotowania. Wiele osób liczy na to, że na torze Monza, który 36-latek zna bardzo dobrze, będzie dużo lepiej. Niestety, na razie niewiele na to wskazuje, bowiem Kubica słabo spisał się w piątkowych kwalifikacjach. Na szczęście jeszcze przed właściwym startem będzie miał on okazję do poprawy.

Tym razem Robert Kubica nie zdołał ukryć, jak wygląda jego prawa ręka. Taki ślad zostawił straszliwy wypadek

Kubica przeżył niedawno prawdziwy dramat w wyścigu Le Mans! Zobacz reakcje kibiców:

Robert Kubica przedostatni w kwalifikacjach. W sobotę kolejny raz trafi na tor

W piątkowych kwalifikacjach Robert Kubica zajął dopiero 19. miejsce w pierwszej sesji i nie awansował do kolejnych. Powodem jego słabszego przejazdu był manewr Nikity Mazepina, przez który Polak musiał hamować, ale jeśli sędziowie dopatrzą się błędu Rosjanina z Haasa, to niewiele to zmieni, bowiem zakończył on kwalifikacje na 20. miejscu, za plecami kierowcy Alfy Romeo.

Żona Schumachera nie wytrzymała. Musiała to wyrzucić z siebie. Poruszające słowa

 - Nie była to najlepsza sesja. Niestety nie była czysta i nie mogłem zbudować doświadczenia, zdobywać wiedzy, aby móc zaatakować. Niestety mieliśmy mały problem, który mocno wpłynął na to, jak się czułem w bolidzie. Na oczekiwania i na przyczepność – powiedział Robert Kubica po kwalifikacjach, które jednak nie kończą jego walki o lepszą pozycję na starcie. Na torze Monza testowane jest bowiem nowe rozwiązanie, które ma uatrakcyjnić weekendy z F1. W sobotę odbędzie się sprint kwalifikacyjny, w którym kierowcy będą mieli do przejechania 100 kilometrów i to jego wyniki zadecydują o tym, kto wystartuje z jakiej pozycji w niedzielnym Grand Prix.

Sonda
Czy Robert Kubica wróci jeszcze do Formuły 1?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze