Polka po wywalczeniu srebra w Paryżu wróciła na ring w grudniu zeszłego roku i pokonała Lenę Buchner na gali Suzuki Boxing Night 32. Kilkanaście dni temu okazała się z kolei lepsza od Szabiny Szucs podczas 69. memoriału Istvana Bocskaia, ale to właśnie środowy bój z Alyssą Mendozą był pierwszym naprawdę poważnym sprawdzianem dla "Szemranej" od czasu zakończenia igrzysk.
Julia Szeremeta pokonała Alyssę Mendozę i ma już pewny medal Pucharu Świata w Brazylii
I Polka zdała go celująco. Pojedynek był wyrównany tylko w premierowej odsłonie, natomiast w 2. i 3. rundzie byliśmy już świadkami pełnej dominacji naszej reprezentantki. Ostatecznie wszyscy sędziowie wypunktowali wygraną wicemistrzyni olimpijskiej, a trzech z pięciu arbitrów przyznało "Szemranej" wszystkie trzy rundy. Szeremeta wygrała z Mendozą także w zeszłym roku na turnieju we włoskim Busto Arsizio, zapewniając sobie kwalifikację na igrzyska w Paryżu. Wtedy jednak sędziowie punktowali "tylko" 3:2 dla Polki. W półfinale w Brazylii Szeremeta zmierzy się z reprezentantką Kazachstanu Ulzhan Sarsenbek, która w ćwierćfinale miała "wolny los".
Tym samym Szeremeta zapewniła Polsce już szósty medal imprezy w Foz do Iguacu. W środę miejsce na podium zaklepali sobie Wiktoria Rogalińska (54 kg), Paweł Brach (60 kg), Aneta Rygielska (60 kg), Jakub Słomiński (50 kg) i Jakub Straszewski (85 kg). Jak na razie jedyną porażkę w Brazylii poniósł Damian Durkacz, który przegrał z Uzbekiem Ikboljonem Choldarovem (70 kg).

i