Mateusz Borek szczerze o TVP Boxing Night i powrocie Adamka. Mówi o dużej kasie dla byłego mistrza świata [TYLKO U NAS]

2022-01-05 14:59
Mateusz Borek
Autor: fot. MB Promotions Mateusz Borek opowiedział o planach na 2022 rok

To będzie pracowity rok dla Mateusza Borka. Szef MB Promotions opowiedział "Super Expressowi" o najbliższej gali planowanej na marzec, o wspólnym projekcie TVP Boxing Night z Mariuszem Grabowskim i Andrzejem Wasilewskim, powrocie na ring Tomasza Adamka i szansach Michała Cieślaka na tytuł mistrza świata.

"Super Express": - Do tej pory organizowałeś dwie gale rocznie, tym razem mają być cztery. Dlaczego?

Mateusz Borek: - My z Mariuszem Grabowskim nie dzielimy naszych zawodników, że ktoś jest z Tymeksu, a ktoś z MB. Po prostu współpracujemy i robimy te wszystkie gale razem, wspólnymi siłami. Mamy tych zawodników około 40, czyli bardzo dużo. Do tej pory robiliśmy gale z ośmioma walkami, ale do telewizji łapały się cztery, może pięć. I to nie ma sensu, bo za te pozostałe walki też musimy zapłacić, a nie mamy telewizyjnej oprawy. Musimy zapłacić za nocleg, jedzenie, transport no i oczywiście gaże, a dostajemy czas na antenie od 20.30 do 23.30 i to jeszcze z przerwą na "Sportowy wieczór". Logiczne więc jest to, że chcemy razem zrobić w tym roku 10 gal i na każdej po pięć pojedynków, ale wszystkie polecą w telewizji. Wcześniej robiliśmy osiem gal po siedem pojedynków i też wychodziło około 50 batalii, ale trzy czy cztery z każdej takiej imprezy nie łapały się do przekazu. W pewnym momencie zaczęliśmy się zatem zastanawiać o co chodzi i stąd zmiana.

- To kiedy pierwsza twoja gala w tym roku?

- Planuję ją 11 marca w Opolu. Jesteśmy blisko porozumienia z miastem, hala też już zarezerwowana. W dwóch głównych walkach chciałem wystawić Kamila Łaszczyka oraz Roberta Parzęczewskiego, ale "Arab" ma drobne problemy ze zdrowiem i może na ten termin nie zdążyć. Wtedy Robert zawalczyłby na kwietniowej gali Tymeksu, a w marcu u mnie jeszcze powroty Sebastiana Ślusarczyka i Patryka Szymańskiego, do tego Łukasz Wierzbicki i być może domknięcie pewnej historii w wadze ciężkiej. Będzie godnie, zapewniam.

Tak zmieniał się Andrzej Gołota! Legenda boksu obchodzi 54. urodziny

- Wasz kontrakt z TVP ważny jest do końca tego roku. Co dalej?

- Już od jakiegoś czasu rozmawiamy z Markiem Szkolnikowskim na temat warunków nowego kontaktu na kolejne lata. Chcielibyśmy zostać w tej telewizji.

- A czy rozpoczęły się już rozmowy o projekcie TVP Sport Boxing Night, o którym dyrektor TVP Sport powiedział ostatnio w magazynie "Ring"?

- Nie było takiego tematu. Marek w swojej przemowie przekazał jednak wiele naszych wątpliwości. Po pierwsze współpraca z samorządami miast, po drugie podział biznesowy ringu. Ja, Mariusz i Andrzej Wasilewski mamy swoich partnerów, mamy swoich bukmacherów itd. Powiedz mi tak szczerze, jakby to miało w tym aspekcie wyglądać?

- Może tak, że na jednej gali pojawią się partnerzy Wasilewskiego, na drugiej twoje, a na trzeciej Grabowskiego?

- Bez szans, bo jaką masz gwarancję, że po jednej gali odbędzie się następna tak duża impreza? Średnio wygląda też taki model, że na jednej gali jest dwóch partnerów moich, Mariusza i Andrzeja. Średnio, bo reszta zapyta - "A co z nami? Dlaczego, jak dzieje się coś dużego, nas nie ma, a jak przychodzi do mniejszego wydarzenia, to mamy płacić?". I ja rozumiem takie podejście. Oczywiście dochodzi też problem z podziałem ważności samej karty walk. Andrzej Wasilewski ma przeświadczenie, że tylko jego zawodnicy są świetni, tak wychodzi z kontekstu każdej rozmowy z nim na ten temat.

Mateusz Borek o roli w "Jak pokochałam gangstera"! To wywarło na nim największe wrażenie [TYLKO U NAS]

- Słuchając tych słów daje maks 10 procent szans na to, by ten projekt się zmaterializował.

- A ja nie daję nawet tych 10 procent. Mamy z Mariuszem plan gal na ten rok, a projekt TVP Boxing Night może i fajnie brzmi, ale tylko PR-owo. Podaj mi bowiem chociaż jeden powód, dla którego ja miałbym reklamować w swoich mediach społecznościowych zawodników z innej grupy? To, że media społecznościowe Knockout Promotions czy sam Wasilewski zareklamowaliby moich pięściarzy, to by im i tak nic nie dało. Nic. Poza tym jest dwóch zawodników z Knockoutu, którzy moim zdaniem mnie oszukali i ja nie mam ochoty, by swoją firmą czy swoim nazwiskiem promować ich walki. Po prostu.

- Na ring wraca Tomasz Adamek. Jak się na to zapatrujesz?

- Nie chcę, żeby znowu wyszło, że jestem zazdrosny, bo nie jestem zazdrosny! Wiem, co zrobiłem z Tomkiem i na co się umawialiśmy, a że Tomek zmienił zdanie, to już nie moja sprawa. Tomek gra w tenisa, biega, chodzi na siłownię, jest w ruchu, bo jest do tego przyzwyczajony i inaczej nie umie, ale to nie ma nic wspólnego z treningiem bokserskim. I z tym treningiem nie ma nic wspólnego od ponad trzech lat. Jednak jeśli ktoś chce mu zapłacić aż tak duże pieniądze, a słyszę, że to jest taka stawka, za którą można by w Polsce zorganizować walkę Michałowi Cieślakowi o mistrzostwo świata, to ja mu się nie dziwię, że chcę wrócić i boksować. I to jeszcze z rywalem, którego sobie sam wybierze i który nie zrobi mu absolutnie żadnej krzywdy.

- Ja słyszałem, że Adamek miałby zarobić za taką walkę aż 250 tysięcy dolarów.

- Nawet więcej! Więc powtarzam - trudno się więc mu dziwić, że wraca.

Tomasz Adamek szczerze o piciu alkoholu! Jego organizm się zbuntował [TYLKO U NAS]

- Nie wiem, czy ta walka będzie w PPV czy w otwartym Polsacie, ale jeśli w PPV, to myślisz, że to się może sprzedać?

- A kto zapłaci za PPV dla 45-letniego Adamka, który nie boksował ponad trzy lata? Ja taki występ traktowałbym tylko i wyłącznie jako akt hołdu telewizji, podziękowanie za te wszystkie lata kariery i kaprys. Pod jednym warunkiem miałoby to jednak sens, ale w walce wieczoru musiałby o tytuł mistrza powalczyć Cieślak, a wtedy starcie Adamka byłoby co-main eventem, jako suplement. Z drugiej strony wiem, że jest chęć powrotu do idei starych Polsat Boxing Night z wypożyczaniem zawodników z innych stajni. Ten pomysł ma Emil Jędrzejewski, z którym rozmawiałem ja, ale rozmawiał też z Andrzejem. Chcą zacząć działać ponownie ponad podziałami. Można by zatem zrobić kartę np. z Sulęckim, Łaszczykiem i Parzęczewskim, a do tego Adamek w co-main evencie i Cieślak o tytuł mistrza świata.

- To chyba by się sprzedało...

- I tak i nie. Pamiętaj, że ty patrzysz ze swojej strony, osoby, która lubi boks, siedzi w nim i o nim pisze. A żeby sprzedać kilkadziesiąt tysięcy PPV, to wcześniej trzeba zainteresować kilkaset tysięcy ludzi takim wydarzeniem. Poza tym problem takiej karty to jej koszt - te nazwiska, które wymieniłem, w sumie pewnie kosztowałyby z 4-5 milionów złotych. Oczywiście razem z całą oprawą itd. Jak odzyskać taką kasę? Sam nie wiem. Wracając jednak do Adamka. Jeśli pytasz mnie, co zrobię tego wieczora, gdy będzie walczył, to ci odpowiem - włożę białą koszulę, założę garnitur i pojadę mu kibicować spod ringu. To mój kumpel, pewnych rzeczy z głowy i serducha się nie wyrzuca. I jeszcze jedno - o powrocie Adamka za każdym razem jest głośno z jednego powodu. On jak wracał, to walczył z kolesiami, którzy są półkę lub nawet dwie półki wyżej od tych, którzy przyjeżdżają na gale Andrzeja, by rywalizować z jego zawodnikami, którzy niby są teraz w najlepszym okresie kariery. Taka prawda.

- Na koniec powiedz mi, czy w tym roku doczekamy się polskiego mistrza świata?

- Realnie to będzie bardzo ciężko, a to dlatego, że otarło mi się o uszy, że nasz najlepszy obecnie pięściarz Michał Cieślak na przełomie lutego i marca ma się zmierzyć z Lawrencem Okoliem. To najtrudniejszy scenariusz, by sięgnąć po pas w tej kategorii. Ja wiem, że Michał jest odważny, że może przenosić góry, ale jest kilku słabszych czempionów w junior ciężkiej od Okoliego. Trudno mi też sobie wyobrazić, by ktoś inny mógł zdobyć tytuł w tym roku. Jeśli jednak miałbym szukać szansy, to może Łukasz Różański. To kiełkująca kategoria, moim zdaniem drugoligowa kategoria, ale jeśli Różański wygra, to nikt mu tego nie odbierze.

Adam Kownacki zdradza powody przeprowadzki! W tle szczepienia dzieci [TYLKO U NAS]

Sonda
Gale, której grupy boksu zawodowego, są najlepsze w Polsce?
Mateusz Borek o TVP Boxing Night. Tę walkę chciałby zobaczyć!
Andrzej Wasilewski szczerze o relacjach z Mateuszem Borkiem
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze