Mike Tyson oszalał. Oto nowy król selfie. Z przodu Mike, w tle Ali i jego trumna [ZDJĘCIE]

2016-06-12 15:44

Mike Tyson nigdy nie należał do osób, o którym z ręką na sercu można powiedzieć - normalny gość. Siedział w więzieniu. Evanderowi Holyfieldowi odgryzł ucho. Lennoxa Lewisa chciał znokautować już na ważeniu. Z Andrzejem Gołotą walczył na haju. Ale miał się uspokoić. Wrócić na ziemię po zakończeniu kariery. Niestety - Żelazny Mike znowu błysnął. Nowe technologie, nowy wymiar szaleństwa. Tym razem zrobił sobie selfie. Z Muhammadem Alim, a raczej jego trumną, w tle. Wariat?

Tyson zjawił się na pogrzebie Muhammada Aliego. Miał powód. Mistrz świata pożegnał innego mistrza świata. Legenda boksu towarzyszyła innej legendzie w trakcie ostatniej drogi. Showman powiedział "do widzenia" drugiemu showmanowi. Niestety, Mike nie byłby sobą, gdyby po prostu przyszedł na pogrzeb, a potem ten pogrzeb opuścił. Musiał zostawić pamiątkę. Niestety, wybrał taką, która oburzyła internautów. Machnął selfie - czy też "selfiaka", jak mówią w TVP - w tle... z trumną Muhammada Aliego. I nawet nie ukrywał, że podczas ceremonii świetnie się bawił. Uśmiech, pełen optymizm - w końcu to nie jego trumna, czym się tu martwić, prawda? Co gorsza znalazł również wielu chętnych, którym udostępnił część kadru. Między innymi Willa Smitha - który rolę legendarnego pogromcy Georga Foremana odegrał w filmie "Ali" - również rozbawionego, jakby przynajmniej przyznano mu właśnie Oscara.

Powiedzcie, widzieliście kiedyś coś równie idiotycznego?

Najnowsze