Klemens Murańka utknął w Rosji. Nie uwierzycie, ile kosztuje dzień pobytu w klinice. Wielka kwota

2021-11-25 9:03
Klemens Murańka
Autor: Cyfra Sport Klemens Murańka

Największym pechowcem pierwszego weekendu z Pucharem Świata był niewątpliwie Klemens Murańka. Przed sobotnimi zawodami okazało się, że reprezentant Polski otrzymał pozytywny wynik testu na koronawirusa. Niestety skoczek musiał zostać w Rosji i i obecnie przebywa w klinice w Jekaterynburgu. A koszt jednej doby w klinice jest naprawdę sporty.

Obecny sezon Pucharu Świata otwierały zawody w Niżnym Tagile. Miejsce to nadal nie będzie kojarzyło się dobrze polskim skoczkom, bo dla naszych reprezentantów obiekt w Rosji jest po prostu pechowy. Biało-czerwoni na inaugurację sezonu zaprezentowali się słabo, a największym nieszczęśnikiem jest Klemens Murańka. Polak do tej pory jest w Rosji.

Nie uwierzycie, gdzie znalazł się Adam Małysz. Fani zadawali dociekliwe pytania, jest odpowiedź

Murańka utknął w Rosji. Kolejne pozytywne testy

Przed sobotnim konkursem okazało się bowiem, że 27-letni zawodnik jest zakażony koronawirusem. Polski sztab robił wszystko, aby wykluczyć jakiekolwiek błędy w badaniu i zrobiono testy w trzech niezależnych laboratoriach. Te jedynie potwierdziły, że Murańka się zaraził i musi przebywać na kwarantannie. Trafił również do szpitala.

Marcelina Ziętek była w szoku, gdy to zobaczyła. Co za sprzęt! Nie wiedziała, że mogą być takie duże

Najpierw w Niżnym Tagile, gdzie warunki pozostawiały wiele do życzenia, bo jak powiedział Piotr Żyła na antenie Eurosportu "sufit spadał do jedzenia". PZN postanowił więc wynająć miejsce w klinice w Jekaterynburgu. Warunki są tam o niebo lepsze. Murańka jest codziennie testowany przez Rosjan, ale koronawirus nie odpuszcza.

Sonda
Czy Stoch zdobędzie Kryształową Kulę w sezonie 2021/22?

Wielkie pieniądze za leczenie Murańki. Kwota robi wrażenie

Jak przyznał sam Murańka, kolejne testy wychodzą pozytywnie. - Czuję się dobrze, ale nie mam węchu i za mną już piąty z rzędu pozytywny test - wyjawił skoczek narciarski w rozmowie z portalem sport.pl. Na razie nie ma więc możliwości, aby Murańka mógł wrócić do Polski. To stanie się dopiero wtedy, gdy otrzyma negatywny wynik testu.

Na razie więc musi przebywać w klinice w Jekaterynburgu. Jak długo? Tego nikt nie jest w stanie przewidzieć. A koszty leczenia w samej klinice nie są małe. Za jedną dobę PZN musi płacić 400 euro, a więc blisko 2 tysiące złotych. Najważniejsze jednak, aby Murańka wyzdrowiał i jak najszybciej wrócił do ojczyzny.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE