Piotr Żyła dał SHOW, padniecie ze śmiechu. „Pojem, legnę na kanapie, wypcham brzuszek” [WIDEO]

Piotr Żyła
Autor: CyfraSport Piotr Żyła

Piotr Żyła znów zrobił show przed kamerami. Polski skoczek, który w piątek po dyskwalifikacji w kwalifikacjach nie chciał rozmawiać z mediami, w sobotę był dużo bardziej wylewny. Błyszczał przed kamerami, rzucał żart za żartem. To był Piotr Żyła jakiego znamy i lubimy! - Fajnie było. Zaprosiłem ludzi, ale nie przyszli. 34. urodziny się raz w całym życiu obchodzi. Nikt nie chciał przyjść, nikt mnie nie lubi – śmiał się Żyła.

- To jest bażancica. Złota bażancica! - rzucił Piotr Żyła, trzymając złotego bażanta w ręku. A potem kontynował swoją opowieść. - To był normalny dzień w robocie. Nie czułem, że sypie i wieje. Niektórzy jednak mieli z wiatrem problemy. Wertało raz z boku, raz z tyłu. To było nie do upilnowania. „Poprószywał” śnieg, ale jest zima to musi padać. Bo jakby nie sypał, to by nie było zimy he, he, he. Rozczarowania nie ma. Walczyliśmy najlepiej jak potrafiliśmy. Jest pięknie, magicznie, brakuje trochę tych trąbek. Zawsze super się stoi na podium. Jest bajka! Nie byłem zdenerwowany. Na pewne rzeczy człowiek nie ma wpływu. Po prostu nie miałem ochoty z wami rozmawiać, bo nie miałem nic do powiedzenia. Trzeba pracować dalej i tyle – dodał.

Wiemy, ile mandatów wlepili policjanci fanom skoków! Nie mieli LITOŚCI

Piotr Żyła nie wystąpi w niedzielnym konkursie indywidualnym z powodu dyskwalifikacji w kwalifikacjach (z powodu niewymiarowego kombinezonu). Nie wyglądał jednak na przybitego tą sytuacją.

PŚ w Zakopanem: Piotr Żyła po konkursie drużynowym

- Ten materiał się naciąga. Jak się poje więcej, to się ma więcej, jak się poje mniej, to się ma mniej. Przy niedzieli sobie pojem, legne na kanapię, wypcham brzuszek i będzie magicznie, he, he, he. Niedziela wolne, schabowy, bażant i będę kibicował he, he, he. Nie no, wolałbym skakać. Ale cóż siędnę se na kanapie i będę oglądał.

Andrzej Stękała potwornie POKRZYWDZONY? Dla Niemca to zrobili, dla młodego Polaka już nie!

Żyła wyjawił, że ostatnio kupił sobie pianino i chce, by córka nauczyła go na nim grać. - Lepiej mi pójdzie z pianinem niż z gitarą. Kiedyś za dzieciaka to się na keybordach brzdękało. Czy w holu w hotelu, raz na lotnisku. Dla siebie, dla publiki nie grałem. Nie wiem co tam się na pianinie fajnego gra. Córka mnie pewnie tego nauczy, super gra, chodzi w Wiśle na lekcje. Może mi pokaże podstawy. Trzeba coś robić,mieć jakieś hobby. Im więcej zajęć tym więcej frajdy – zakończył.

Najnowsze