Sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich powoli dobiega końca, a polscy zawodnicy nadal mają problem ze stabilizacją formy. Co prawda ostatnie skoki biało-czerwonych wyglądają nieco lepiej, bo choćby Piotr Żyła zajął miejsce na podium w Lahti, a Dawid Kubacki i Kamil Stoch po dobrym skoku oddali w Oslo, ale to wciąż za mało.
Kamil Stoch zupełnie tego nie ukrywał. Poruszające słowa mistrza, trudny moment
Adam Małysz konkretnie o Piotrze Żyle. Padły wymowne słowa
Wszyscy zawodnicy podkreślają w wywiadach po zawodach, że czują, że niewiele brakuje do pełni szczęścia, ale wciąż nie mogą zdiagnozować, co jest konkretnie nie tak. Sam Stoch po tym, jak w niedzielę z pierwszego miejsca w pierwszej serii spadł na piętnastą lokatę po rundzie finałowej nie potrafił powiedzieć, czego mu dokładnie brakuje.
Doleżal trafi na dywanik. Jego dni jako trenera reprezentacji Polski są policzone? Małysz ujawnia
- Wiem nad czym się muszę skupić na górze. Co zrobić, żeby odcinać myślenie. Problem jest taki, że nie potrafię tak zrobić, żeby dwa skoki były równe. To mnie najbardziej boli - powiedział trzykrotny mistrz olimpijski w rozmowie z Eurosportem. Problemy z ustabilizowaniem formy ma również Piotr Żyła, którego styl w locie wygląda co najmniej dziwnie.
Żyła podsumowany przez Małysza. Dobitna ocena
Niekiedy mistrz świata dostaje bardzo niskie loty, bo i w powietrzu i podczas lądowania jego styl pozostawia wiele do życzenia. Niewykluczone, że to przekłada się również na odległość Żyły. Odniósł się do tego Adam Małysz w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". I można pokusić się o stwierdzenie, że legenda wyraziła dość dobitną opinię.
- Piotrek Żyła to w ogóle trudny do wyjaśnienia przypadek. Wylatuje dziwnie z progu, rzuca nim w powietrzu, a później ciągle czegoś szuka i walczy - ocenił dyrektor ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej w PZN. Przed skoczkami mistrzostwa świata w lotach i być może tam uda się ustabilizować formę.