Wielka szansa Kamila Stocha. Engelberg jest lepsze od Zakopanego

2021-12-16 11:53
Kamil Stoch
Autor: Cyfra Sport Kamil Stoch

Engelberg to od lat szczęśliwe miejsce dla polskich skoków. Na Gross-Titlis-Schanze aż 20 razy stawali na podium w ostatnich 20 latach. Trzymając się tej średniej, wypada wierzyć w kolejny biało-czerwony element podium Pucharu Świata. Dokładnie 16 kwietnia 2001 pierwszy raz na podium stanął Simon Ammann, a w ten weekend prześcignąć go zechce Kamil Stoch.

Cztery wygrane, dziewięć drugich miejsc i siedem trzecich. Tylu miejsc na podium nasi skoczkowie nie zaliczyli nawet w Zakopanem (18 razy w pierwszej trójce). Historia atakowania miejsc na pudle sięga jednak końcówki XX wieku. Adam Małysz na podium w Engelbergu potrafił stanąć długo przed największą eksplozją formy w karierze. 11 stycznia 1997 roku zajął 3. miejsce.

„Orzeł z Wisły” tylko raz wygrał w Szwajcarii. Równo 20 lat temu (jeśli czytacie to 16.12.2021). Wtedy pierwszy raz na podium wylądował Simon Ammann, który kilka miesięcy później w Salt Lake City zadziwił świat dwoma złotymi medalami olimpijskimi. Szwajcar ma już 40 lat. Wciąż skacze, ale trudno zakładać, że jeszcze kiedykolwiek wskoczy jeszcze na pudło. Udawało mu się to 80 razy w karierze.

Kamil Stoch pokonał chorobę. Teraz czas pokonać rywali

W miniony weekend w Klingenthal rekord „Simiego” wyrównał Kamil Stoch. Polak i Szwajcar zajmują ex aequo 4. miejsce w klasyfikacji wszech czasów. Stoch w ten weekend spróbuje prześcignąć Harry’ego Pottera skoków narciarskich. Na Titlis wygrywał dwukrotnie (2013 i 2019 r.), w sumie był aż 10 razy na podium. Rok temu podczas treningu doleciał tam do 146 metra, nikt nie skoczył tam dalej.

Czy Engelberg będzie szczęśliwy dla Stocha? Wszystko zależy od zdrowia, a to ostatnio szwankowało u trzykrotnego mistrza olimpijskiego. Michal Doleżal znów zabiera na Puchar Świata całą „kwotę startową”. W ostatnim sprawdzianie przed Turniejem Czterech Skoczni w akcji zobaczymy też Piotra Żyłę, Dawida Kubackiego, Pawła Wąska, Jakuba Wolnego, Klemensa Murańkę i Andrzeja Stękałę.

Klemens Murańka o wydłużonym pobycie za Uralem: - Byłem jak w stanie nieważkości

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze