Iga Świątek ZDEMOLOWAŁA kolejną rywalkę! Polka w finale WTA Adelaide!

2021-02-26 7:04 dao
Iga Świątek Australian Open
Autor: AP Iga Świątek Australian Open

Iga Świątek ani myśli się zatrzymywać! Reprezentantka Polski w świetnym stylu gra na WTA Adelaide i przekonała się o tym Szwajcarka Jil Belen Teichmann w półfinale turnieju. Mistrzyni Roland Garros ponownie nie straciła nawet seta i w nieco ponad godzinę rozprawiła się z rywalką. Tym samym udało jej się awansować do finału imprezy i po raz pierwszy dokonała tego na twardych kortach.

Iga Świątek - Jil Bielen Teichmann 6:3, 6:2

Dla Igi Świątek występ na turnieju WTA Adelaide był trzecim występem w 2021 roku i zarazem trzecim turniejem rozgrywanym w Australii. Dwa poprzednie w tym wielkoszlemowy Australian Open zakończyła na wcześniejszych rundach, ale bezsprzecznie nie były to wyniki, jakie zadowalałyby samą zawodniczkę. O rosnącej formie Świątek przekonaliśmy się w ostatnich dniach, kiedy to w każdym spotkaniu szła jak po swoje.

W trzech dotychczasowych spotkaniach Polka nie straciła bowiem nawet seta i pokonywała rywalki w ekspresowym tempie. Nie inaczej było w pojedynku z Teichmann, która na korcie spędziła zdecydowanie więcej czasu. Przewagę Świątek widać było od pierwszych sekund półfinałowej rywalizacji. Widać było przede wszystkim lepszą skuteczność pierwszego podania, co szybko przekładało się na wynik spotkania.

Szwajcarka starała się mocniej zaatakować, ale w wielu przypadkach wychodziło jej to słabo. Popełniała sporo niewymuszonych błędów, przez co Świątek szybko zdołała ją przełamać, a następnie utrzymała przewagę i wygrała pierwszą partię 6:3. Drugi set w początkowej fazie był nieco bardziej zacięty i panie nie szczędziły sobie mocnych wymian. Polka nie zamierzała jednak odpuszczać i weszła na swój bardzo wysoki poziom, który dla Teichmann był nie do osiągnięcia. Tym samym Świątek wygrała 6:3, 6:2 i w sobotę powalczy o kolejne trofeum w swojej karierze.

Na żywo

WTA Adelaide: Iga Świątek - Jil Belen Teichmann

Zapraszamy na relację na żywo z półfinałowego meczu turnieju WTA Adelaide. Początek spotkania Świątek - Teichmann ok. godziny 5:30!

Dzień dobry! Zapraszamy na relację z kolejnego meczu Igi Świątek na turnieju WTA w Adelaide. Polka w walce o finał zmierzy się z Jil Belen Teichmann.

Jak na razie forma reprezentantki Polski wygląda wręcz wyśmienicie. Mistrzyni Roland Garrosa na turnieju w Australii spisuje się rewelacyjnie i w trzech dotychczasowych spotkaniach nie straciła nawet jeszcze seta. Trzeba jednak zauważyć, że grała z niżej notowanymi od siebie rywalkami, ale i tak można patrzeć na jej grę z wielkim podziwem.

Tym samym Iga Świątek jest o krok od kolejnego finału dużej imprezy w swojej karierze. Najważniejsze jest to, że dzięki szybkim wybranym Polka spędziła dość mało godzin na korcie, co może przełożyć się na lepszą dyspozycje fizyczną. Bo Teichmann rozegrała już dwa trzysetowe boje i na pewno odczuje to w dzisiejszej potyczce.

Szwajcarka jest 61. rakietą świata i jak na razie na próżno szukać u niej wielkich sukcesów. Na razie Teichmann nie wywalczyła jeszcze żadnego znaczącego tytułu, a takim byłoby niewątpliwie zwycięstwo w WTA Adelaide. Nie ma jednak wątpliwości, że to polka jest zdecydowaną faworytką dzisiejszej rywalizacji.

Panie wychodzą już na kort. Przed nami jeszcze chwila rozgrzewki, a następnie wielkie tenisowe emocje!

Zaczynamy!

1:0

Bardzo spokojny początek Igi Świątek. W zasadzie obyło się bez jakichkolwiek wymian, bo Polka albo serwowała tak, że rywalka nie była w stanie odpowiedzieć, albo popełniała podwójne błędy serwisowe.

1:1

Bardzo podobny gem do tego, który oglądaliśmy ledwie kilka sekund temu. Jedna dłuższa wymiana, a tak to serwisy, albo błędy przy podaniu decydowały o zdobywaniu punktów.

2:1

Reprezentantka Szwajcarii stara się podejmować ryzyko przy wymianach i na razie jej to nie wychodzi. Odważniejsze ataki lądują na autach, a Świątek dokłada swoje z podania i pewnie utrzymuje serwis.

3:1

PRZEŁAMANIE! Wydaje się, że Teichmann odczuwa trudny poprzednich spotkań, bo przy każdej możliwej okazji stara się rozciągać mięśnie. Pewnego rodzaju zmęczenie widać również po precyzji uderzeń. A z tym są na razie ogromne problemy. Polka miała pierwsze okazje na przełamanie, ale Szwajcarka dobrze się broniła i obroniła dwa break pointy. Ale trzeciego, po pięknym ataku Polki, już nie dała rady.

4:1

Wciąż oglądamy bardzo mało wymian kończonych "winnerami". Więcej jest natomiast wymuszonych albo niewymuszonych błędów, zwłaszcza po stronie Szwajcarki. Świątek w tym gemie przegrywała już 0:30, ale wygrała cztery piłki z rzędu.

4:2

Zdecydowanie więcej agresji pojawiło się w grze Teichmann i od razu przyniosło to rezultaty w postaci szybkiego zwycięstwa w gemie. Widać, że Szwajcarka ani myśli łatwo poddawać się w secie, w którym jej sytuacja nie jest łatwa.

5:2

Widać, że rywalka Polki próbuje grać nieco odważniej, bo w zasadzie tylko tyle jej w obecnej sytuacji pozostało. Świątek nie daje się jednak zepchnąć do defensywy i potrafi odpowiedzieć w znakomitym stylu. Teichmann zakończyła gema błędem przy returnie.

5:3

Teichmann była już w bardzo złej sytuacji i broniła się przed utratą seta. W odpowiednim momencie zaczęła jednak dobrze serwować i jeszcze zdołała się uratować. Wszystko jest jednak w rękach Świątek.

6:3

KONIEC SETA! Bez większych problemów Świątek zdołała utrzymać swoje podanie, a serwuje dziś naprawdę dobrze. I jak zwykle w ataku prezentuje się znakomicie. Set od finału!

6:3, 0:1

Mocny początek z obu stron. Nie brakowało silnych uderzeń i Polki i Szwajcarki, ale w tej wymianie ciosów lepiej spisała się Teichmann, która obejmuje prowadzenie w drugim secie.

6:3, 1:1

Wciąż za dużo niewymuszonych błędów po stronie Teichmann, co nie pozwala jej na podjęcie walki w gemach serwisowych Świątek. Polka natomiast dobrze to wykorzystuje i dokłada swoje z podań.

6:3, 1:2

Świątek przegrywała już 15:40 przy podaniu rywalki, ale dzięki świetnym wymianom z jej strony zdołała doprowadzić do równowagi. Teichmann zdecydowanie rzadziej trafiała pierwszym serwisem, co miało odzwierciedlenie w wyniku. Warszawianka miała nawet piłkę na przełamanie, jednak Szwajcarce udało się wyjść z poważnych opresji.

6:3, 2:2

Nieco więcej niewymuszonych błędów pojawiło się po stronie Świątek. A to piłka w aut, a to w siatkę i Polka musiała gonić wynik i w dodatku bronić się przed przełamaniem, co w tym spotkaniu miało miejsce po raz pierwszy. Zrobiła to jednak wyśmienicie i nie pozwoliła uciec rywalce.

6:3, 3:2

PRZEŁAMANIE! Niebywale zacięty początek drugiego seta. Obie panie nie szczędzą sobie bardzo mocnych wymian, ale co najważniejsze z polskiej perspektywy, nieco lepiej radzi sobie Świątek. Ponownie miała okazję przełamać rywalkę i to dwukrotnie. Szansę wykorzystała za drugim razem. Pięknym smeczem zakończyła piątego gema

6:3, 4:2

Troszkę niedokładności pojawiło się w grze Świątek, która ewidentnie była niezadowolona ze swojej gry. Mimo tego zdołała stanąć na wysokości zadania. Jedna sytuacja wywołała nerwy u Teichmann. Sędzia wywołał aut, a challenge pokazał, że piłka była w korcie i sędzia przyznał punkt Polce. Szwajcarka mocno jednak protestowała, że punkt powinien być powtórzony. Rywalka Polki nic nie ugrała dyskusją, a Świątek błyskawicznie zakończyła gema.

6:3, 5:2

PRZEŁAMANIE! Posypała się gra Teichmann. Niewymuszony błąd i podwójny błąd serwisowy sprawiły, że Świątek miała aż dwa break pointy na 5:2. Polka nie zamierzała zwlekać i wykorzystała pierwszy z nich. Świątek serwuje po finał!

6:3, 6:2

KONIEC MECZU! Pewny gem w wykonaniu Świątek, choć Teichmann robiła wszystko, żeby przedłużyć swoje nadzieje. To się jednak jej nie udało i Polka jest w finale!

To wszystko z naszej strony. Dziękujemy, że byliście z nami i zapraszamy na kolejne relacje na sport.se.pl! Do zobaczenia.

Komentarze
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze