SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport inne sporty piłka ręczna Tałant Dujszebajew: Chcę pracować z Polską do igrzysk w Tokio

Tałant Dujszebajew: Chcę pracować z Polską do igrzysk w Tokio

15.09.2016, godz. 02:00
Tałant Dujszebajew
foto: Super Express

30 listopada wygasa kontrakt Tałanta Dujszebajewa (48 l.) ze Związkiem Piłki Ręcznej w Polsce. Prezes Andrzej Kraśnicki już zapowiedział, że na stanowisku trenera reprezentacji nie widzi innego człowieka niż charyzmatyczny Kirgiz.

Sam szkoleniowiec też chce dalej prowadzić Biało-Czerwonych, ale z ostateczną deklarację wstrzymuje się do listopadowych wyborów władz ZPRP. - Kiedy prowadziłem Węgry, po zmianie szefa federacji czułem, że nowy prezes chce zmian i nie było jednomyślności w działaniu. Dlatego teraz wolę poczekać na wybory, niż potem być dla kogoś ciężarem - nie owija w bawełnę Dujszebajew.

"Super Express": - Pan chce dalej prowadzić Polskę, chce pana prezes Kraśnicki. Po co czekać z przedłużeniem umowy?

Tałant Dujszebajew: - Jeśli po wyborach prezes Kraśnicki lub jego następca jasno zadeklaruje, że chce ze mną współpracować, z dumą pozostanę selekcjonerem. Zawsze mówiłem, że marzę o tym, by doprowadzić Biało-Czerwonych do igrzysk w Tokio. Ten cel się nie zmienia. Ale muszę mieć jasny przekaz, że związek chce ze mną dalej pracować.

- Rozmawialiście z prezesem Kraśnickim na temat dalszej współpracy?

- Pan Kraśnicki to mądry człowiek. Rozmawialiśmy o wszystkim, i o strategii dalszej pracy z kadrą, i o życiu. Ale co przyniesie przyszłość? Okaże się po wyborach. Na razie koncentruję się na dwóch meczach eliminacji mistrzostw Europy 2018 - z Serbią i Rumunią, które czekają nas na początku listopada.

- Piłkarze Vive Kielce, z którymi zajął pan trzecie miejsce w klubowych mistrzostwach świata, przystąpili do nowego sezonu właściwie bez odpoczynku. Wytrzymają jego trudy?

- Po poniedziałkowym meczu w Elblągu mamy teraz dziewięć dni spokoju. Będzie czas, żeby spokojnie popracować, a chłopaki naładują akumulatory w domach z rodzinami.

- A pan miał czas, żeby odpocząć po Rio?

- Byłem w Warszawie, poza tym spacery z żoną, kolacje. Zresztą odpoczynek jest dla zawodników. Trener musi pracować.

autor: Piotr Dobrowolski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: