Życie kolarza wisiało na włosku. Okropny uraz twarzo-czaszki i wielogodzinna operacja. Podsumowanie okropnego wypadku

2020-08-06 9:25 MSo
Fabio Jakobsen staranował barierkę
Autor: Twitter Fabio Jakobsen staranował barierkę

To miało być święto kolarstwa. Wielki powrót etapowego ścigania w ramach kalendarza UCI World Tour - i to w Polsce. Mimo pandemii koronawirusa, podniosłą atmosferę czuć było na całej trasie. Tysiące fanów dopingujące zawodników walczących żywiołowo reagowali na jadących zawodników. Nikt nie spodziewał się tego, że dokładnie w rocznicę śmierci Bjorga Lambrechta fani będą drżeć o zdrowie i życie kolejnego zawodnika. Potwornemu wypadkowi podczas I etapu Tour de Pologne uległ

I etap Tour de Pologne przez wiele godzin większych emocji nie przynosił. Chwile wzruszenia na starcie z powodu minuty ciszy poświęconej pamięci Bjorga Lambrechta i po chwili kolarze ruszyli do boju. Czwórka zawodników uciekała reszcie stawki, przez grubo ponad 100 kilometrów. Peleton połknął kwartet na początku ostatniego okrążenia po ulicach Katowic. Wówczas jasnym było, że o wszystkim zadecyduje albo pojedynczy zryw, albo sprinterski finisz.

Dylan Groenewegen ostro rywalizował o pozycję z Fabio Jakobsenem. Holender przycisnął rywala do barierek, które niespodziewanie katapultowały go w powietrze. Potworna kraksa wzbudziła wielki szok wśród kibiców. Momentalnie rozpoczęła się akcja ratunkowa, bo życie zawodnika ekipy Deuceninck-QuickStep stanęło na włosku. Karetki podjechały błyskawicznie. Okazało się, że konieczna była ok. 40-minutowa reanimacja.

DRAMATYCZNY WYPADEK na finiszu pierwszego etapu TdP 2020!

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Stan Jakobsena nie ułatwiał tej nierównej walki. - Wystąpił uraz mózgowo-czaszkowy, jest połamane podniebienie, więc był problem z zaintubowaniem. Utrzymywaliśmy cały czas czynności życiowe. Serce pracowało dobrze, utrzymywało ciśnienie. Najgorsza sytuacja była z układem oddechowym. Podniebienie i górna część dróg oddechowych uległy zmiażdżeniu. To bardzo ciężki uraz, stracił dużo krwi. Żyje i miejmy nadzieję, że wygramy. Zrobiliśmy wszystko co można - mówiła na gorąco lekarz wyścigu, dr Barbara Jerschina.

Jakobsenowi podano leki i wprowadzono go w stan śpiączki farmakologicznej. Po kolarza przyleciał helikopter LPR, ale ostatecznie do szpitala został zabrany karetką. Jakobsen trafił do specjalistycznej placówki imienia św. Barbary w Sosnowcu. Tam został poddany wielogodzinnej operacji. - Do godziny 5:30 był operowany w naszym szpitalu przez anestezjologów, chirurgów szczękowych oraz laryngologów. Ta operacja była bardzo skomplikowana ze względu na uraz twarzo-czaszki, ale przebiegła bez powikłań - tłumaczył Paweł Gruenpeter, zastępca dyrektora ds. lecznictwa.

Próba wybudzenia zawodnika najprawdopodobniej będzie miała miejsce w czwartek. Lekarze mają poinformować o wszystkim w nowym komunikacie o godzinie 14:00. - Wtedy będzie wiadomo, jaki jest jego pełny stan zdrowia. Mam nadzieję, uwzględniając wyniki badań tomografii, że nie będzie uszkodzeń układu nerwowego. Musimy pamiętać, że przebył godzinną akcję reanimacyjną, więc objawy kliniczne mogą ulegać zmianie - mówił Gruenpeter, dodając bardzo ważne słowa.

- To młody, wysportowany człowiek i prawdopodobnie dzięki temu nie ma złamań kręgosłupa - kończy zastępca dyrektora ds. lecznictwa. Wszyscy trzymają kciuki za szybki powrót Fabio Jakobsena do zdrowia!

Najnowsze