Karolina Naja (z przodu) i Anna Puławska, podwójne mistrzynie świata i szeregowe wojska

i

Autor: AP

Dwa złote medale MŚ w Kanadzie. Szeregowa Naja dowodzi osadami

2022-08-08 16:44

Ma w dorobku wiele medali, ale dotąd brakowało jej złota mistrzostw świata. 32-letnia kajakarka KAROLINA NAJA doczekała się tego najcenniejszego sukcesu podwójnie - powiodła do zwycięstwa w MŚ w Dartmouth w Kanadzie dwójkę K2 i czwórkę K4 na olimpijskim dystansie 500 m. W obu osadach była szlakową prowadząc łódki z pierwszego siedzenia. Przed rokiem w igrzyskach w Tokio osady te zdobyły srebro i brąz.

„Super Express”: - Czy bardzo uwierał panią w dołku brak złotego medalu?

Karolina Naja: - Jednak nie. Kiedy zdobyłam brązowy medal w dwójce w igrzyskach 2012, ułożyłam sobie w świadomości, że jestem sportsmenką spełnioną. I że wszystko, co dalej, będzie „górką”. Natomiast podczas igrzysk w Tokio poczułyśmy z koleżankami, że nadeszła moc polskich kajaków. Że pod ręką trenera Tomasza Kryka zrodził się wspaniały team, znakomite warunki treningu, nowe metody. Że to nas zaczynają podpatrywać inni, a nie my ich. I że bez poczucia niższości możemy stawać na starcie.

- Wśród tych metod pojawiło się zaleganie w kostiumach kąpielowych na śniegu w pełni zimy…

- Naprawdę polubiłam kłaść się na śnieg. Po tylu latach kariery każdy nowy bodziec odbieram bardzo miło, choćby nie był komfortowy. Dało to efekt. I nawet po zakończeniu kariery będę się kładła na śnieg z przyjemnością. Kocham aktywność fizyczną i zdrowy tryb życia.

- Nie czuje pani pokusy do najbardziej prestiżowej konkurencji, jedynek?

- Zawsze jest taka pokusa. W przeszłości ścigałam się w jedynkach, między innymi z Martą Walczykiewicz i fenomenalna Nowozelandką Lisą Carrington. Ale teraz przegrywam eliminacje krajowe. Jeśli je kiedyś wygram, to podejmę wyzwanie. Mam osobowość walczaka.

- Jak rodzina znosi pani sportową pasję?

- Staram się jeździć na zgrupowania z synkiem Mieciem, który ma cztery i pół roku. Chociaż ostatnio nie widzieliśmy się przez miesiąc… A mój partner Łukasz Woszczyński, były olimpijczyk w kajakach wręcz popycha mnie, żeby uprawiać sport. Po sezonie na randki będziemy chodzić zapewne na strzelnicę (śmiech), bo on ma już doświadczenie w strzelectwie, a ja bardzo je polubiłam po przeszkoleniu wojskowym. Od stycznia wraz z Anią Puławską (partnerką w K2 i K4 – red.) jesteśmy żołnierzami, na razie jako szeregowe. Czuję, że wspaniałym dopełnieniem kariery byłoby reprezentować Polskę na igrzyskach olimpijskich jako żołnierz Wojska Polskiego. 

13/08/2021  DCH  Karolina Naja wpłynęła do historii kajakarstwa, ale... 250 dni spędza poza domem

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze