Uczestniczący w krakowskim Memoriale Wagnera Kanadyjczycy byli dobrze przygotowani do zajęć przez swojego opiekuna, poprzedniego selekcjonera Biało-Czerwonych, Stephane'a Antigę. Francuz nastawił swoich serwujących na ostrzeliwanie zagrywką Kurka. Ta taktyka utrudniała mu mocno życie. Nasz skrzydłowy miał jedynie 26 procent pozytywnego przyjęcia zagrywki. Zdobył 11 pkt. przy 50-procentowej skuteczności ataku.
- Wypadliśmy dobrze w końcówkach setów, gdy dochodziło do gry na styku – skomentował. - Być może nie kontrolowaliśmy tego spotkania od początku do końca, ale w kluczowych momentach zagraliśmy lepiej i dokładniej – dodał Kurek.
W niedzielę w ostatnim meczu Memoriału Polacy zmierzą się z Rosją, z którą doznali w czerwcu bolesnej porażki w Łodzi w fazie grupowej LŚ.
- Przed meczem z Rosją nastroje są bojowe, to przecież kolejny krok w przygotowaniach do mistrzostw Europy, mam nadzieję, że będzie pozytywny i że zobaczymy kolejny postęp. Wynik będzie sprawa drugorzędną, najbardziej skupiamy się na tym, żeby poprawiać błędy w naszej grze – podkreślił Kurek.