Nie wszyscy wiedzą, że Bartosz Kurek wychował się w sportowej rodzinie. W zasadzie można zaryzykować stwierdzenie, że ikona reprezentacji Polski była skazana na siatkówkę. Zarówno jego ojciec, jak i matka uprawiali tę dyscyplinę sportu. Adam Kurek, tata obecnego idola tłumów, zaraził syna pasją do sportu i w dużej mierze dzięki niemu młody Bartosz zainteresował się parkietem i siatką. Niektórym wydaje się, że w takiej konfiguracji presja na dziecku jest znacznie większa. Jednak w jednym z nielicznych wywiadów o życiu prywatnym Bartosz Kurek dokładnie opisał jak wyglądały relacje z najbliższymi i trzeba przyznać, że to z pewnością ułatwiło mu dobry start. Tata po powrocie do domu starał się nie angażować innych w swoją pracę, co pozwalało zachować zdrową atmosferę.
Bartosz Kurek o ojcu
W rozmowie z magazynem "Logo" siatkarz postanowił otworzyć się nieco i opowiedział o dzieciństwie i młodzieńczych latach. - Pomogły wzory, jakie wyniosłem z domu. Widziałem, jak tata reagował po porażce, jak zostawiał to w szatni. Nie przynosił problemów z boiska do domu. W sumie… byłem megaszczęśliwym dzieckiem dwójki sportowców, a często różnie z tym bywa w takich rodzinach. W każdym momencie rodzice byli przy mnie. Dziś też mogę zadzwonić, poprosić o radę, więc tak, to pomaga - przekazał Bartosz Kurek.
Mimo tego dystansu, filar reprezentacji Polski przyznał również, że tata zrobił dużo, by zarazić go siatkarską pasją od najmłodszych lat.
Katarzyna Skowrońska o życiu z byłym mężem. To wtedy wszystko się zmieniło, pojawiły się kłopoty
Tata Bartosza Kurka zaraził syna pasją
- Tata zrobił swoje przez to, że był siatkarzem. Nie namawiał mnie do uprawiania siatkówki. Nie musiał tego robić. Ja sam przychodziłem na mecze, czasem nawet jeździłem na spotkania wyjazdowe. Obyłem się z tą atmosferą i spodobało mi się - powiedział w innym z wywiadów, udzielonym portalowi reprezentacja.net.